W niby nowoczesnej Gdyni radni „obradują”… listownie
Polityka Redakcja poleca Wersje i kontrowersje Z Gdyni

W niby nowoczesnej Gdyni radni „obradują”… listownie

Władze Gdyni jak tylko mogą podkreślają, że miasto, którym zarządzają, jest jednym z najnowocześniejszych w kraju. Tymczasem prezydium rady miejskiej, opanowane przez popleczników niepodzielnie rządzącego prezydenta Wojciecha Szczurka, który tak podkreśla innowacyjność miasta, nie potrafią zorganizować obrad w trybie online, tym samym zamykają usta opozycji.

Epidemia koronawirusa wymusiła na samorządach wiele ograniczeń, m.in. w trybie obrad radnych. Wiele, nawet małych miejscowości i gmin, bez kłopotów sobie poradziło z tym problemem, organizując obrady online, które dodatkowo mieszkańcy mogą oglądać za pośrednictwem internetowej sieci. Tymczasem w Gdyni, mieście, którego władze z prezydentem Wojciechem Szczurkiem na czele podkreślają, jak jest nowoczesne i innowacyjne, nie potrafiły zapewnić radnym możliwości debaty w kluczowych dla miasta sprawach. Przewodnicząca Rady Miasta Joanna Zielińska podjęła bowiem decyzję o zwołaniu sesji Rady Miasta Gdyni w trybie obradowania korespondencyjnego.

— Taki tryb nie budzi, ze względów prawych, zastrzeżeń, jest przeprowadzana zgodnie z prawem i przepisami obowiązującymi w tym szczególnym czasie – powiedział Paweł Stolarczyk, radny Prawa i Sprawiedliwości. – Jednak nasze zaniepokojenie wzbudził wybrany tryb, ponieważ mimo iż jest on legalny, to nie spełnia praktycznie możliwości efektywnego przeprowadzenia obrad. Na przykład złożone poprawki do projektów uchwał powinny być przedyskutowane i przegłosowane, a w trybie korespondencyjnym jest to niemożliwe.

Czy nie ma innej możliwości przeprowadzenia sesji, by mogła odbyć się dyskusja?

— Dziwnym trafem w Gdańsku nie ma problemu, by odbyć obrady chociażby komisji w trybie online – dodał Marek Dudziński, również radny Prawa i Sprawiedliwości. – Radni mają komputery czy inne urządzenia elektroniczne, by można było takie obrady odbyć. Co ciekawe, pani przewodnicząca powiedziała, że online mogła się odbyć komisja budżetowa, ale inne komisje już się nie zebrały. Tłumaczono to naszym bezpieczeństwem. Czy naprawdę radni nie mają dostępu do środków, dzięki którym można zdalnie taka komisję odbyć?

Opozycyjni radni podkreślili, że korespondencyjny tryb obrad uniemożliwił im zabrania głosu w ważnych dla miasta sprawach.
Po raz kolejny widzimy, że PR-we nadmuchanie Gdyni jako miasta nowoczesnego, w takiej zwykłej urzędniczej praktyce po prostu się nie sprawdza i jest to jeden wielki PR i nie ma to wspólnego z rzeczywistością – podsumował Dudziński.

Co równie ciekawe, w piśmie przewodniczącej Zielińskiej do radnych dotyczącym trybu przeprowadzenia sesji, poinformowała, że „stanowiska lub uwagi do projektów można przekazać pisemnie do 30 kwietnia do godziny 12:00. Takie uwagi radni opozycji złożyli 29 kwietnia. Tymczasem w oświadczeniu nagranym już po tym fakcie, przewodnicząca Zielińska twierdzi, że: „nie wpłynęły żadne wnioski/prośby o zmianę porządku obrad ani nie wpłynęły projekty uchwał w trybie 7- dniowym, a w szczególności poprawki do projektów uchwał”.

— Pani przewodnicząca sama sobie zaprzecza. To właśnie obnaża błędne przeprowadzanie sesji w takim trybem jakim sama zwołała – skomentował Dudziński.

Powiązane tematycznie

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania serwisu, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na portalu i prowadzić działania marketingowe. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Wyjaśnienie

0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x