Uroczystości urodzinowe Pogorii odwołane i niepewna przyszłość żaglowca
Morskie sprawy Redakcja poleca Z Gdyni

Uroczystości urodzinowe Pogorii odwołane i niepewna przyszłość żaglowca

W ostatnich dniach maja, (29-30) miały się odbyć w Gdyni dwudniowe uroczystości związane z 40-leciem żaglowca Pogoria. W pierwszym dniu, zaplanowane były uroczystości oficjalne, z udziałem ministra M. Gróbarczyka na pokładzie jednostki, zacumowanej przy Nabrzeżu Pomorskim.

Po południu pokład miał być udostępniony publiczności (tzw. pokład otwarty). Następnego dnia, Pogoria miała być zacumowana przy Nabrzeżu Francuskim, gdzie już od południa mieli gromadzić się (przy burcie żaglowca) pogoriowicze na wielkim pikniku urodzinowym.

31 maja żaglowiec powinien wypłynąć z Gdyni, przy czym rano planowane było uroczyste podniesienie bandery z okazji 40-lecia jej pierwszego podniesienia na Pogorii, tj. 1 czerwca 1980 r.

Oczywiście z powodu zarazy nic z tego nie będzie, a armator jednostki -STAP liczy, że jubileusz 40-lecia Pogorii zorganizuje w przyszłym roku, świętując 41 lat istnienia legendarnego żaglowca.

Póki co, Pogoria i pozostałe dwie jednostki STAP-u stoją w Gdyni, i wraz z innymi żaglowcami, jak Dar Pomorza, Dar Młodzieży, Zawisza Czarny, zacumowanymi w Basenie Prezydenckim, wydają się świadczyć o „martwej potędze morskiej” naszego państwa i miasta.

Wszyscy liczą straty i w najgorszej sytuacji wydaje się znajdować STAP, jako organizacja społeczna, która rocznie na Pogorii organizowała ok. 40 rejsów z udziałem prawie 2000 żeglarzy. W ten sposób Stowarzyszenie nie tylko wypełniało idę „wyprowadzania Polaków na morze”, jak chciał generał M. Zaruski, ale także mogło sfinansować dość kosztowną eksploatację „Pogorii”.

Dziś „w oczy„ STAP-u zagląda bankructwo, bo „uwięziona” flota wymaga codziennego utrzymania, a pomocy nie ma znikąd. STAP nie jest przedsiębiorstwem i nie podlega żadnym tarczom antykryzysowym.

Od 8 maja stara się o pomoc, poprzez zwolnienie z opłat postojowych małej łódki (Phila), w miejskiej marinie, w ramach gdyńskiego Falochronu. Na razie nie ma decyzji i nie wiadomo kiedy i jakie będą. A od początku marca, z powodu restrykcji armator musiał całkowicie zawiesić działalność.

8 marca, w Nicei, zakończony został rejs młodzieży z Głogowa i stamtąd, tylko z trzynastoosobowa załogą, jednostka przypłynęła do macierzystego portu Gdynia. Nie było to planowane w całorocznej eksploatacji Pogorii.

Do końca maja, żaglowiec obłożony był młodzieżowymi rejsami i po uroczystościach jubileuszowych powinien uczestniczyć w tegorocznych Tall Ships Races, organizowanych w portach hiszpańskich, portugalskich i francuskich.

Rejsy na tę imprezę miały być przygotowane we współpracy z Urzędem Miasta Szczecina. Oczywiście wszystko zostało odwołane i wszystko należy planować od początku, z nadzieja, że może rejsy ruszą np. we wrześniu.

Ale czy wówczas żaglowiec popłynie na Morze Śródziemne gdzie dotychczas przez prawie cały rok operował? Trudno dziś powiedzieć i na pewno nie będzie łatwo utrzymać STAP-owi dotychczasowe kontakty ze szkołami i innymi organizatorami rejsów szkoleniowych.

Tak trudna sytuacja w 40-letniej historii żaglowca już była, kiedy z końcem lat osiemdziesiątych przez pół roku jednostka stała w Trzebieży, bez widoku na przyszłość. Stamtąd przypłynęła na Wielkanoc do Gdyni, gdzie zaczęła się nowa historia i być może obecny pobyt w „szczęśliwym porcie” także przyczyni się do czegoś nowego i dobrego dla dalszego funkcjonowania legendarnego żaglowca.

fot. flickr

Kazimierz Iwaszko
Prezes STAP

Powiązane tematycznie

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania serwisu, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na portalu i prowadzić działania marketingowe. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Wyjaśnienie