Ekologia Polityka Wersje i kontrowersje

Stypa po MEVO

Stypa po MEVO

Byliśmy tu w maju, jesteśmy w październiku. Wtedy w obecności dziennikarzy zapowiadaliśmy zgon systemu roweru publicznego, teraz przyszliśmy niestety na stypę po MEVO.

„W maju pozwoliłem sobie postawić dość odważną wtedy tezę o potrzebie wypowiedzenia umowy operatorowi. Jest październik, ta decyzja zapadła. Dobrze, że zapadła, źle, że tak późno, już po wydaniu 10 mln zł z publicznych pieniędzy i po kolejnych mln niezapłaconych podwykonawcom. To uderzyło w trójmiejskie firmy, które patrzyły na ten projekt z nadzieją, które do końca wierzyły, że sytuacja się ustabilizuje. W tle były pieniądze europejskie, w tle była jakby certyfikacja wydana przez władze metropolii. Dzisiaj te firmy zostały z niezapłaconymi fakturami i z realnym problemem. My jesteśmy w punkcie, w którym władze metropolii mówią, że dzięki temu sezonowi odrobiły ważną lekcję. Ta lekcja kosztowała nas 10 mln zł” –

 to był mój wstęp.

„Powiedziano, że straty wynoszą 10 milionów złotych. Straty realne są znacznie większe, ponieważ samorządom należy się jeszcze 8 mln zł z tytułu kar oraz kilka milionów złotych (nie wiemy, ile dokładnie) z tytułu poniesionych kosztów ludzkich na obsługę tego systemu. Te sumaryczne zobowiązania to jest ok. 20 mln zł. Wszystko, co może Nextbike Tricity dać samorządom, to 4 mln zł gwarancji bankowych, ponieważ poza tym spółka po prostu nie istnieje, nie ma kapitału zakładowego, nie ma trwałego majątku. Realnie licząc, po odliczeniu gwarancji bankowych, mamy ok. 16-18 mln złotych „w plecy”, jeżeli chodzi o zobowiązania i utracone przychody samorządów. Jeżeli to nie jest kwota, która powinna skłonić do wyciągnięcia konsekwencji personalnych, to nie wiem, jaka kwota tą kwotą powinna być”

 – skwitował sytuacje Tomasz Larczyński

„- Widzieliśmy, jak prezydenci miast, jak zarząd OMGGS jechał na rowerach Mevo, żeby zaprezentować, jaki to jest świetny system. Nikt natomiast nie powiedział, jak wyglądał przetarg i jakie były kulisy tego, że została w tym przetargu wybrana firma, która nie spełniła elementarnych zasad, jeśli chodzi o realizację projektu. Chcemy, żeby zostało to wyjaśnione, żeby prezydent Karnowski z Sopotu, prezydent Dulkiewicz z Gdańska, powiedzieli, czym się kierowali, w jaki sposób doszło do tego, że taka katastrofa zaistniała i że w tej chwili mieszkańcy są pozbawieni roweru miejskiego. Energia mieszkańców jest stracona. Domagamy się wyjaśnień i udziału ruchów miejskich w organizacji kolejnego systemu” – dodawała Małgorzata Tarasiewicz

„- Wydajemy duże pieniądze na to, żeby przekonać ludzi, żeby przesiedli się ze swoich samochodów na rowery, żeby odciążyli komunikację miejską i po paru miesiącach mówimy im, że nawyki, które wykształcili, muszą odstawić na ten pusty stojak rowerowy. To jest bardzo złe, to jest zmarnowanie energii ludzi. Mam nadzieję, że następnym razem, jak będą podejmowane tego typu decyzje, to faktycznie głos mieszkańców i tych, którzy znają się na problemie, zostanie wzięty pod uwagę

 – dodał poseł Marek Rutka.

Dzięki za obecność Jędrzej Włodarczyk

https://radiogdansk.pl/…/101726-mevo-nie-pomoze-reanimacja-…

Autor: Zygmunt Zmuda Trzebiatowski

Powiązane tematycznie

Ojcowie założyciele

Piotr Sobolewski

Podyplomowe studia „Morska Energetyka Wiatrowa” na PG

Redakcja

Raport TOP CDR: Polacy obawiają się, że automatyzacja odbierze im pracę

Redakcja

Dodaj komentarz

avatar
400
  Subscribe  
Powiadom o

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania serwisu, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na portalu i prowadzić działania marketingowe. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Wyjaśnienie