Z Gdyni

Skandal podczas obrad gdyńskiej rady: mimo awarii systemu nie powtórzono głosowania

Nie dość, że gdyńscy radni Samorządności bezrefleksyjnie podnoszą ręce w głosowaniach za pomysłami swego szefa, prezydenta miasta Wojciecha Szczurka, które niejednokrotnie godzą w dobro mieszkańców, których mieli reprezentować, to jeszcze chcą zrzucić część winy na radnych opozycyjnych. Udowodniła to przewodnicząca rady Joanna Zielińska, radna Samorządności, podczas głosowania nad budzącym spore emocje podniesieniem stawek za odbiór odpadów.

Krzysztof Chachulski, radny klubu Koalicji Obywatelskiej w gdyńskiej radzie miasta, podczas debaty na temat podniesienia cen za wywód odpadów w Gdyni, zwracał uwagę na szereg nieprawidłowości w przedstawianej przez prezydenta miasta Wojciecha Szczurka propozycji uchwały.
– Wyniki przetargu to około 5,1 miliona złotych, a podana w projekcie uchwały kwota to 5,7 miliona – przypomniał. – Rozumiem, że może chodzić o wzrost opłat środowiskowych od nowego roku, ale uważam, że firmy, które przygotowały kosztowych i stanęły do przetargu, uwzględniły te koszty, bo doskonale wiedziały, że te opłaty wejdą niebawem w życie. Więc nie mogą się teraz wypierać.

Chachulski zwrócił również uwagę na to, że projekt poboru opłat, a tym samym wysokość stawek zaproponowanych przez ekipę Wojciecha Szczurka, obejmuje również opróżnianie koszy na ulicach i na plażach, czy na dzikich wysypiskach. A więc w miejscach, gdzie nie mieszkają gdynianie, a tym bardziej nie produkują tam odpadów. A przecież tego miała dotyczyć uchwała.
– Mieszkańcy nie mogą mieć wliczonych dodatkowych opłat za odbiór odpadów, których nie produkują, do swoich stawek – nie bez racji podkreślił przedstawiciel gdynian w miejscowej radzie.

Wynik głosowania, jak to w Gdyni bywa od lat, mimo konstruktywnej debaty i wielu zastrzeżeń, był z góry przesądzony. Radni Samorządności Wojciecha Szczurka, mający większość w radzie, bezrefleksyjnie podnieśli dłonie za propozycją swego pryncypała – rzecz jasna na szkodę tych, którzy wybrali ich na swoich reprezentantów w samorządzie, a więc mieszkańców miasta z morza marzeń.

 

Jakże wielkie było zdziwienie, gdy okazało się, że za przyjęciem wygórowanych stawek za wywóz odpadów zagłosował… Krzysztof Chachulski…
Radny, który na mównicy podkreślał, że nie zgadza się z projektem władz Gdyni, od razu zgłosił przewodniczącej rady Joannie Zielińskiej fakt źle działającego systemu do głosowania. Ta jednak bez sprawdzenia stwierdziła momentalnie, że: „Trudno, nie ma reasumpcji głosowania za błąd w przyciskaniu”…

Ale dodała, że reasumpcja może być możliwa, w przypadku, gdy system uległ awarii.
– Urządzenie, które mam, nie zadziała tak, jak nacisnąłem przycisk, dlatego proszę o powtórzenie głosowania – złożył zatem wniosek Chachulski.
Przewodnicząca jednak się upierała…
– Tłumaczono nam na szkoleniu: nie ma zmiany głosowania, jeżeli urządzenie zadziałało – argumentowała.
– Ale nie zadziałało w taki sposób, jak ja od niego oczekiwałem, naciskając odpowiedni przycisk – odbił piłeczkę radny.

A więc, jak by nie było, urządzenie uległo awarii. I mimo tego, że przewodnicząca z Samorządności sama przyznała, że powtórzenie głosowania jest możliwe w przypadku zepsucia urządzenia, nie zgodziła się na powtórzenie głosowania z powodu popsucia urządzenia…

Niestety, do historii rady miasta Gdyni przejdzie, że jeden z największych przeciwników wprowadzeni podwyżek cen za odbiór śmieci i sięgania do portfeli mieszkańców, zagłosował niezgodnie ze swoimi wystąpieniami, ale tak, jak poplecznicy prezydenta Wojciecha Szczurka…
raz

Powiązane tematycznie

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania serwisu, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na portalu i prowadzić działania marketingowe. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Wyjaśnienie