Historia Wersje i kontrowersje

Ojcowie założyciele

Modne w ostatnich latach obchodzenie Święta Zjednoczonej Europy oraz fetowania jej Ojców Założycieli podsunęło mi myśl napisania artykułu poświęconego ludziom i ideom, które doprowadziły do powstania Wspólnej Europy w jej dzisiejszym kształcie.

Pierwsze propozycje federalizacji małych państw europejskich w jeden większy wspólny organizm znajdujemy już w czasach starożytnych w pismach Talesa z Miletu. Zauważył on – poniekąd słusznie – że likwidacja granic uczyni bezprzedmiotowymi spory o nie (najczęściej z bronią w ręku!), zaś federalizacja małych organizmów państwowych w jeden większy poprawi ich wspólne bezpieczeństwo.

Charles-Irénée Castel de Saint-Pierre //Wikipedia

Pierwszą jaskółką idei euro integracji w czasach nowożytnych była propozycja z 1728 roku opata Charlesa de Saint – Pierre utworzenia europejskiego związku 18 państw ze wspólnym skarbem, bez granic wewnętrznych, związanych unią gospodarczą. Za pierwszą konstytucję takiego organizmu uznać należy napisaną w okopach Powstania Listopadowego przez polskiego oficera Wojciecha Jastrzębowskiego, broszury „O wiecznym pokoju między narodami. Wolne chwile żołnierza polskiego, czyli myśl o wiecznym pokoju między narodami cywilizowanymi”, która wyszła drukiem 3 maja 1831 roku. Wybór takiej daty wydania nie był zapewne przypadkowy…

 

Giuseppe Mazzini/Wikipedia

W 1843 roku Włoch Giuseppe Mazzini zaproponował utworzenie federacji republik europejskich, którą to ideę pięknie rozwinął w przemówieniu wygłoszonym na kongresie pokojowym w Paryżu w 1849 roku wielki francuski pisarz Victor Marie Hugo: „Nadejdzie chwila, kiedy dwie położone naprzeciw siebie społeczności – Stany Zjednoczone Ameryki i Stany Zjednoczone Europy – podadzą sobie ręce przez ocean rozpoczynając wymianę handlową, przemysłową, artystyczną i intelektualną…” Piękna wizja, na realizację której przyszło jednak nieco poczekać…

 

Richard von Coudenhove-Kalergi – Wikipedia

Powrót do federalistycznych idei niejako wymusiła hekatomba I Wojny Światowej. Aby zapobiec podobnej katastrofie w przyszłości zaczęto na serio snuć plany zjednoczeniowe. Zapoczątkowała je inicjatywa austriackiego księcia Coudenhave – Kalergi utworzenia Ruchu Paneuropejskiego. Jej zwieńczeniem był I Kongres Paneuropejski jaki odbył się w 1926 roku w Wiedniu, uważany po dzień dzisiejszy za bazę wszystkich wspólnot europejskich. Niejako rozwinięciem tych idei była wydana w 1931 roku książka Francuza Eduarda Herriota pod znamiennym tytułem „Stany Zjednoczone Europy”. Trudno nie dostrzec w niej inspiracji wystąpienia w Lidze Narodów, francuskiego premiera – Aristide’a Brianda, nawołujące do europejskiej federalizacji. Na marginesie zauważmy, że ów projekt spotkał się z poparciem wielu wybitnych ekonomistów w tym Johna Meynarda Keynesa…

 

Joachim von Ribbentrop – Wikipedia

Niejako obok owych idei i planów rosła w siłę hitlerowska III Rzesza, która od 1938 roku rozpoczęła realizację własnej wersji „euro integracji”. W ślad za realizującymi ją dywizjami SS i Wehrmachtu pracowali nad nią także ekonomiści i dyplomaci. Owocem ich wysiłków był ogłoszona przez Joachima von Ribbentropa propozycja utworzenia scentralizowanej unii europejskiej z jednolitym obszarem gospodarczym, wspólną walutą i polityką pracy oraz bankiem centralnym w Berlinie. Członkami owej wspólnoty miały być: Niemcy, Włochy, Francja, Dania, Norwegia, Finlandia, Słowacja, Węgry, Bułgaria, Rumunia, Chorwacja, Serbia, Grecja i Hiszpania. Sekundował owym pomysłom minister rządu Vichy – Jacques Benoist Mechin, który nawoływał: „ … Francja musi porzucić nacjonalizm i uzyskać honorowe miejsce we wspólnocie europejskiej…”

Jean Monnet – Wikipedia

Nie zasypiano „gruszek w popiele” także po przeciwnej stronie barykady. Przebywający na zafundowanym im przez Duce przymusowym wypoczynku w więzieniu na wyspie Ventotene, trzej włoscy intelektualiści : Alberto Spinelli, Ernesto Rossi i Eugenio Colorni, opracowali tzw. „Traktat z Ventotene”, który stał się podstawą utworzenia Europejskiego Ruchu Federalistycznego (Movimento Federalista Europea). Do utworzenia wspólnej Europy nawoływał także w 1943 roku członek Narodowego Komitetu Wyzwolenia, rządu Wolnych Francuzów w Algierze, Jean Monnet. Warto zapamiętać to nazwisko…

Po krachu euro integracji w wersji „hard” wdrażanej przez „tysiącletnią Rzeszę” gdy na placu boju pozostali już tylko jej oponenci, sprawy nagle ruszyły „z kopyta”.

Sir Winston Churchill – wikimedia

Oto 19 września 1946 roku w wygłoszonej w Zurychu mowie, sir Winston Churchil wezwał do utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy. Dalsze wydarzenia toczą się równie „spontanicznie” jak tworzenie Komitetu Obrony Demokracji. W 1947 roku w Paryżu powstaje Międzynarodowy Komitet Ruchów na Rzecz Jedności Europejskiej a w dniach 7 – 10 maja 1948 roku w Hadze odbywa się poświęcona owej Jedności konferencja. Jej organizatorami są nasz rodak Józef Retinger, zarabiający na chleb w brytyjskim wywiadzie oraz Duncan Sandys będący w życiu prywatnym – trzeba trafu – zięciem sir Winstona!

Kalendarium dalszych wydarzeń także prezentuje się imponująco a ich tempo przyprawić może o zawrót głowy:

– 05.05.49 powstaje Rada Europy, która zbiera się na swoje pierwsze posiedzenie 08.08.49 w Strassburgu

– 09.05.50 Robert Schuman przedstawia słynna Deklarację , na której pamiątkę dzień 9 maja obchodzony jest jako Dzień Europy

– 18.04.51 Belgia, Francja, Holandia, Luksemburg, Niemcy i Włochy tworzą Wspólnotę Węgla I Stali

– 25.03.57 Na mocy Traktatu Rzymskiego powstaje Europejska Wspólnota Gospodarcza, która po licznych poszerzeniach przepoczwarza się na mocy Traktatu w Maastricht w Unię Europejską

– 01.01.02 startuje wspólna waluta – EURO

Tak w telegraficznym skrócie wygląda oficjalna wersja wydarzeń, które w efekcie doprowadziły do zjednoczenia naszego kontynentu, ale jest także druga, zdecydowanie mniej znana (i nagłaśniana!) strona medalu. Oto nadmiernie widać dociekliwy naukowiec z Uniwersytetu Georgetown w Waszyngtonie, profesor Joshua Paul gruntownie przyjrzał się odtajnionym przez Departament Stanu USA dokumentom, w których czarno na białym stoi napisane, że opisane wydarzenia były od początku do końca inspirowane, prowadzone i finansowane przez … CIA!

Zaprezentuję teraz jak w świetle wspomnianych dokumentów NAPRAWDĘ wyglądały początki Unii Europejskiej.

Już w latach czterdziestych zaczęto przygotowywać model urządzenia powojennej Zjednoczonej Europy. Zaczęto od znalezienia wykonawców i środków pozwalających na sfinansowanie całego przedsięwzięcia. Ciągłość działań w tym zakresie zabezpieczały administracje kolejnych prezydentów a prowadzenie i nadzór nad tą operacją powierzono wywiadowi. Powołana w ten sposób do życia Wspólna Europa miała być obrońcą amerykańskich interesów na równi z NATO – zresztą powstałym w tym samym okresie (04.04.49) . Aby rzecz nie była zbyt grubymi nićmi szyta do przekazywania środków finansowych na realizację planu, specjalnie powołano do życia Amerykański Komitet na Rzecz Zjednoczonej Europy (American Committee for a United Europe, w skrócie ACUE).

William J. Donovan – Wikipedia

Pierwszym Prezesem tegoż, został generał major William Joseph Donovan, rzekomo niezależny prawnik, były Szef Biura Usług Strategicznych (Office of Strategic Serwices – OSS). Nasz dzielny wojak w czasie wojny tworzył w Europie amerykańską siatkę szpiegowską co pewnie było mu bardzo pomocne w nowej robocie.

Allen Dulles – Wikipedia,

Wiceprezesem został niejaki Allen Welsh Dulles (Dyrektor CIA), zaś w skład Zarządu wchodzili także Walter Bedel – Smith, pierwszy dyrektor CIA, oraz cały szereg współpracowników tej instytucji nierzadko z grona jej kierowniczych gremiów. Dotacje dla OCUA zabezpieczały fundacje Forda i Rockefellera i grupy biznesowe blisko powiązane z rządem Stanów Zjednoczonych. Zapewne dla wygody pod koniec lat 50 – tych szef Fundacji Forda, były oficer OSS Paul Hoffman, był równocześnie szefem OCUA.

Pierwsze projekty powołania Parlamentu Europejskiego znajdziemy w notatce służbowej Williama J . Donovana z 26.07.50 zaś pomysł na EURO narodził się na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku a jego „ojcem” był profesor Robert Mundell. Przyjęcie EURO sprawia, że nie można walczyć z recesją poprzez politykę fiskalną lub monetarną. Jedyna droga to redukcja wynagrodzeń za pracę, cięcia administracji i świadczeń socjalnych a także wymuszona wyprzedaż własności państwa, prywatyzacja. Dodajmy: co dziś właśnie oglądamy w Grecji!

Teraz należało znaleźć europejskich wykonawców owego „american dream”. Mało kto wie, że kreowany na „architekta zjednoczonej Europy” Jean Monnet długo mieszkał w USA a do wybuchu wojny był „oczami i uszami” F . D . Rossevelta. Generał Charles de Goule uważał go wprost za amerykańskiego agenta i … miał rację!

Robert Schuman-1929./Wikimedia Commons

Także Robert Schuman nie napracował się zbytnio nad słynną, przypisywaną mu Deklaracją, gdyż dostał „gotowca” autorstwa ówczesnego amerykańskiego Sekretarza Stanu – Deana Achesona. Potwierdził to szef kancelarii R.Schumana: „ Wszystko zaczęło się w Waszyngtonie…” Wszyscy „ojcowie założyciele” – w tym Robert Schuman, Jean Monnet i Paul Henri Speak – traktowani byli przez ich amerykańskich mocodawców jak najemni pracownicy, którymi w istocie byli. Jednym z dowodów amerykańskiego „zdalnego sterowania” europejskim projektem może być datowana na 11 czerwca 65 instrukcja dla wiceprezydenta EWG – Roberta Marfolinowa zalecająca mu skryte przygotowywanie związku monetarnego oraz blokowanie wszelkiej debaty na ten temat aż do czasu gdy jej przyjęcie stanie się nieuniknione. Podobna „dyskrecja” towarzyszy trwającym aktualnie negocjacjom w sprawie TTIP , gdzie tylko wyciekowi informacji Europejczycy zawdzięczają wiedzę co też Jankesi próbują im narzucić.

Nie od dziś wiadomo, że kto płaci ten wymaga. Drukując odpowiednią ilość zielonych papierków z podobizną Georga Washingtona, Stany Zjednoczone najpierw zbudowały NATO służące im za ogólnoświatowe siły szybkiego reagowania (naturalnie w ich interesach!) oraz Unię Europejską mającą w założeniu spełniać rolę „gospodarczego NATO”. Teraz pora na ukoronowanie 60 – ciu lat starań podpisaniem ze zwasalizowaną Europą TTIP co całkowicie odda ją w ręce amerykańskich ponadnarodowych korporacji.

Wraz z podpisaniem tej umowy znikną ostatnie niezależne (przynajmniej teoretycznie!) instytucje jakimi ( jeszcze!) są Sądy, zastąpione korporacyjnym arbitrażem. Przedsmak tego jak wyglądać może wówczas wymiar sprawiedliwości mieliśmy czytając o sądowych farsach w sprawach zabójstwa A. Litwinienki i odszkodowania dla akcjonariuszy „Jukosu”. Dojdziemy do sytuacji, w której „sąd sądem , a sprawiedliwość MUSI być po ICH stronie…”

Na szczęście ordynarny amerykański dyktat owocuje coraz silniejszym oporem Europejczyków, co rokuje nadzieje na zmiany.

Warto zastanowić się jaka powinna być Unia, oraz czy w swoim obecnym kształcie służy ona TAKŻE jej mieszkańcom czy już zupełnie niekoniecznie?

Trudno nie zacytować tu fragmentu artykułu autorstwa byłego wicekanclerza Niemiec Joschki Fischera: „Taka Unia przestaje być rozwiązaniem dla problemów starego kontynentu a staje się kolejnym problemem…” Być może – jak pisze niemiecki polityk – trzeba wymyślić Unię od nowa?!

P.W.S.

Powiązane tematycznie

Potężne uderzenie w pomorską gospodarkę

Redakcja

Nowe przepisy ws. zwrotu kosztów dowozu uczniów niepełnosprawnych

dr. Zdrówko

Muzeum Miasta Gdyni: „Dawno temu nad Bałtykiem”

Kultura i rozrywka

Dodaj komentarz

avatar
400
  Subscribe  
Powiadom o

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania serwisu, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na portalu i prowadzić działania marketingowe. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Wyjaśnienie