Felietony Polityka

MINĄŁ LUTY 2019: Krótkie komentarze do wybranych wydarzeń tego miesiąca.

KPRM/Krystian Maj

1. Konferencja bliskowschodnia w Warszawie, 13-14 luty br.

zorganizowana przez Polskę na prośbę Stanów Zjednoczonych, której celem, wg posła Pawła Zalewskiego, „było zbudowanie koalicji, która będzie popierała politykę Stanów Zjednoczonych wobec Iranu na Bliskim Wschodzie, ale także – i tu jest nasz problem – w Unii Europejskiej” Była więc ona praktycznie skierowana przeciwko Iranowi, dla którego największym wrogiem jest Izrael. (http://www.tvn24.pl)
Jaki jest bilans tej konferencji dla Polski? Miała być bliskowschodnia i poszukująca rozwiązań pokojowych, ale głównie przez przedstawicieli USA i Izraela skierowana została na konfrontację z Iranem, którego wrogość do Izraela jest powszechnie znana. Ponieważ Stany Zjednoczone wcześniej jednostronnie zerwały wspólny z UE układ ograniczający działalność Iranu w pozyskiwania broni termojądrowej, od przyjazdu wykręciła się szefowa dyplomacji UE Fedirica Mogherini. W ten sposób Polska, popierając bezkrytycznie USA i Izrael, w tym sporze stanęła po stronie Trumpa a nie UE. Jeśli do tego dodamy konflikt pomiędzy Polską a Izraelem na tle stosunków polsko – żydowskich w czasie II wojny światowej, wywołany kontrowersyjnymi wypowiedziami, uczestnika konferencji, premiera Natanjahu i innych wysokich urzędników izraelskich, następstwem czego było odwołanie uczestnictwa naszego premiera w konferencji IV (Polski, Węgier, Czech i Słowacji) w Izraelu, to bilans nasz w stosunkach zagranicznych z Iranem i Izraelem jest ujemny.
Prawie równolegle w Soczi odbywała się rozmowy prezydentów, irańskiego, rosyjskiego i tureckiego, poświęconych sytuacji w Syrii. Nie wróży to szybkiemu rozwiązaniu problemów bliskowschodnich.

 

2. Wybory: konwencje, koalicje, partie: 

– konwencja założycielska Wiosny – Biedronia (3 luty) powstała jako „trzecia siła” mająca być główną alternatywa pomiędzy Koalicją Europejską i PiS;                                       ,
– konwencja PiS (23 luty), 5pak obietnic wyborczych za ok. 40 mld złotych – oby nie był to początek drogi greckiej, nie mówiąc o wenezuelskiej. Są one zawsze podobne: najpierw „suweren zostaje obdarowany” aby potem przekonać się, że „nie ma darmowych obiadów” – ktoś zawsze musi za to zapłacić – najczęściej suweren;
– konferencja założycielska Koalicji Europejskiej (24 luty) w skład której weszły: PO, SLD, PSL i Zieloni, będąca obecnie główną siłą opozycji- popiera ją Stowarzyszenie Inicjatywa Polska Barbary Nowackiej, rejestrujące się obecnie jako partia, a patronują byli premierzy i ministrowie spraw zagranicznych, którzy w lutym podpisali deklarację intencyjną powołania takiej koalicji;                   ,
do poniedziałku (4.03) do PKW trafiły jeszcze zawiadomienia o utworzeniu komitetów wyborczych przez: Kukiz’15; Lewicę Razem(Partia Razem, Unia Pracy i Ruch Sprawiedliwości Społecznej); Konfederację Korwin, Braun, Liroy, Narodowcy oraz Ruch 11 Listopada.

 

3. Spółka „SREBRNA” – cd.

Toczą się przesłuchania głównego poszkodowanego domagającego się zapłaty w wysokości ok. 1,3 mln euro (ok.5,6 mln zł) za wykonaną i potwierdzoną przez Kaczyńskiego pracę. Teraz wszyscy czekają co zezna pod przysięgą sam Prezes. To dopiero będzie miało ważność taką samą jak zeznania poszkodowanego. Niektórzy otwarcie wątpią, aby mogło to nastąpić przed wyborami majowymi.
Zauważmy, że nagrania Kaczyńskiego nie są dziełem opozycji. Niezależne media, z TVN i „Gazetą” na czele, nadały sprawie tylko zasłużony rozgłos. Reszta jest robotą PiS, najbliższego kręgu prezesa, „pani Basi”, zaufanego pana Kujdy z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, dziś oskarżonego o współpracę z SB, co jest kolejną bombą w bunkrze PiS, także zdetonowaną nie przez opozycję (https://passent.blog.polityka.pl/2019/02/08/opozycjo-tylko-nie-zepsuj/).

 

4. Afera KNF – cd.

Mało ludzi rozumie, o co chodzi, ale 40 mln zł było do wzięcia. Ani Marek Ch., ani prezes NBP Glapiński, ani tajemniczy adwokat Kowalczyk z Częstochowy, ani wreszcie bankier Leszek Czarnecki nie są ludźmi Tuska, nie on ich mianował. Wygląda na to, że przychylność Kaczyńskiego pomogła Glapińskiemu, „Glapa” był ojcem chrzestnym Chrzanowskiego, ten promował Kowalczyka, do tego istniał jeszcze „plan” nacjonalizacji za 1 zł banku Czarneckiego. Sami swoi ani śladu działania opozycji (jw.:”https://passent ….).

 

5. Prezydent się cofa:

Andrzej Duda zaskarżył, w ramach kontroli następczej, do Trybunału Konstytucyjnego senacką poprawkę do ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (art. 121a) – tzw. Konstytucji dla Nauki, która weszła w życie 1 października 2018 roku.
Poprawka ta gwarantowała sędziom Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego dożywotne zatrudnienie na uczelniach bez względu na wynik oceny pracowniczej. Zdaniem prezydenta przepis ten narusza autonomię uczelni a wg wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowina, jest także niezgodny z Konstytucją, niemoralny i sprzeczny ze zdrowym rozsądkiem.
To, dlaczego prezydent nie zrobił tego przed podpisaniem ustawy, kiedy to rektorzy uczelni protestowali przeciwko niej? Poprawka ta, zgłoszona przez senatora PiS Marka Martynowskiego, prawdopodobnie miała zachęcić kandydatów na stanowiska sędziów SN, m. in., do obejmowania stanowisk po odsyłanych, wg nowej ustawy, na emeryturę sędziów przed zakończeniem ich kadencji. Jak wiemy ustawa ta została zakwestionowana prze Trybunał Sprawiedliwości UE i sędziowie ci, którzy chcieli, powrócili na swoje stanowiska. Ostateczny wyrok w tej sprawie spodziewany jest niebawem

.

6,  Mistrzostwa Świata– skoki narciarskie

– Austria (Innsbruck, Seefeld), 20.02 – 2.03.2019 r. W Seefeld 01.03 zdobyliśmy dwa medale w konkursie indywidualnym Dawid Kubacki – złoto i Kamil Stoch – srebro.
Do tej pory w tych ostatnich mistrzostwach nam się nie wiodło, z kilku poprzednich zawsze przywoziliśmy medale. Dlatego tak oczekiwaliśmy w ostatnim konkursie indywidualnym na medal. Ale dramaturgia tego konkursu była niesamowita! Po pierwszej serii nasi bohaterowie zajmowali dalekie miejsca, Kubacki 15 a Stoch 27, o medalach nikt nie myślał (niewiele brakował a Stoch nie załapałby się do II rundy – pierwsza trzydziestka). Widząc to trener Horngacher prawie się załamał i, jak wróbelki ćwierkają, poszedł na spacer, aby to odreagować; kiedy wrócił i zobaczył, że pozostała już tylko ostatnia dziesiątka, a na czele tabeli są nasi, nabrał nadziei, że całkowitego blamaż może nie będzie. Ale to, że ostatnia dziesiątka także nie potrafiła naszych przeskoczyć a nawet ich rozdzielić zaskoczyło wszystkich. Uratowało to prestiż naszych skoczków i samopoczucie ich trenera.

Czyż sport nie jest piękny, szczególnie gdy się dobrze kończy? A to, że tych wróbelków mogło tam  nie być, to już nieistotne drobiazgi, mogły być wrony.

 

Powiązane tematycznie

MINĄŁ PAŹDZIERNIK 2019. Krótkie komentarze do wybranych wydarzeń tego miesiąca.

Janusz Beński

Minister uchylił decyzję Wojewody w sprawie świadczenia pielęgnacyjnego

Redakcja

Leszek Bonna nowym wicemarszałkiem województwa pomorskiego

Homo Politicus

Dodaj komentarz

avatar
400
  Subscribe  
Powiadom o

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania serwisu, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na portalu i prowadzić działania marketingowe. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Wyjaśnienie