Felietony Polityka

MINĄŁ KWIECIEŃ 2019. Krótkie komentarze do wybranych wydarzeń tego miesiąca

MINĄŁ KWIECIEŃ 2019. Krótkie komentarze do wybranych wydarzeń tego miesiąca

1.STRAJK NAUCZYCIELI

Strajk nauczycieli w Polsce w 2019 rokuakcja strajkowa w publicznych jednostkach systemu oświaty rozpoczęta 8 kwietnia 2019 i zawieszona 27 kwietnia 2019 do września tego roku. Ma na celu skłonienie rządu Mateusza Morawieckiego do wprowadzenia podwyżek wynagrodzeń dla nauczycieli. Jest też formą protestu przeciwko zmianom w oświacie wprowadzonym po 2015 r. i koordynowanym przez minister edukacji narodowej Annę Zalewską. Zorganizowana została przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i WZZ „Solidarność-Oświata”, w następstwie ogólnopolskiego referendum przeprowadzonego przez ZNP wśród nauczycieli. Na czele protestu stanął prezes ZNP Sławomir Broniarz. Akcja jest uważana za największy strajk w historii polskiej oświaty. Poparcia strajkowi udzieliło Forum Związków Zawodowych.

Niestety dzień wcześniej „ Solidarność” (Proksa) podpisała porozumienie z rządem w oparciu o wcześniej uzgodnione własne warunki (ok. 1/3 podwyżki z 1000 zł, jakiej domagał się ZNP), które nie tylko nie odpowiadały pozostałym uczestnikom strajku ale nie zgodziła się z nimi także znaczna część członków „Solidarności” i dalej strajkowała – domagając się nawet ustąpienia Proksy ze stanowiska.

I chociaż część członków „Solidarności” się z tym nie zgodziła i strajkowała dalej z ZNP. rząd wykorzystał to porozumienie do praktycznego zaprzestania przedstawienia jakiejkolwiek innego rozwiązania.

Poparcia strajkowi udzieliły również związki zawodowe z innych krajów, m.in.: Belgii, Bułgarii, Cypru, Czarnogóry, Danii, Grecji, Gruzji, Izraela, Łotwy, Niemiec, Rumunii, Słowacji, Słowenii, Szwecji, Ukrainy, Węgier, Wielkiej Brytanii i USA

Strajk poparły także: Rada Wydziału Nauk o Wychowaniu i Rada Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Łódzkiego, Rada Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Gdańskiego, Rada Wydziału Nauk Pedagogicznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Rada Wydziału Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i Rada Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego.

Rząd stosując metody zastępcze zdołał przeprowadzić odpowiednie sprawdziany na poziomie niematuralnym, wewnętrznym dla szkół podstawowych i średnich. Ponieważ matura, rozpoczynająca się 6 maja, jest najważniejszym egzaminem zamykającym naukę na poziomie średnim i otwierającym absolwentom dalszą nauką w uczelniach wyższych i szkołach pomaturalnych, nauczyciele zadecydowali, że nie dopuszczą do nowej prowizorki tych egzaminów, a taką właśnie przygotowywał rząd, i przerwali strajk. Pozwoliło to na normalny tryb przeprowadzenia matur oraz zakończenie roku szkolnego we wszystkich placówkach w których strajkowali nauczyciele. Strajk będzie wznowiony prawdopodobnie we wrześniu i w formie uzgodnionej ze strajkującymi.

Jakimś antidotum na postulaty strajkowe miał być tzw. „okrągły stół” oświaty (w rzeczywistości stół prostokątny) organizowany przez premiera Z punktu widzenia topologicznego to stół prostokątny mógłby należeć do tej samej rodziny figur geometrycznych co okrągły ale tylko pod warunkiem, że zaokrąglone zostaną kanty – nie byłoby wtedy możliwe także wykantowanie kogoś z uczestników.

Niestety na taką formę, nie mającą nic wspólnego z rozpatrzeniem postulatów strajkowych a jedynie z ich rozmydleniem w ogólnej dyskusji, nie mogli się zgodzić związkowcy i spotkania te się odbywały nie tylko bez nich ale także innych osób jak np. RPO dla którego podobno zabrakło miejsca, chociaż z przekazu telewizyjnego widać było, że pustych krzeseł nie brakowało.

Moim zdaniem przerwanie strajku nie jest rozwiązaniem idealnym (który odpowiadał by wszystkim) ale praktycznie jest wyborem bardzo dobrym. Strajkujący wyprzedzając o krok rządową ustawę w sprawie próby awaryjnego zorganizowania matur, nie tylko uczynili ją bezużyteczną ale zachowali inicjatywę w sporze z rządem.

I jeszcze o strajku abp. Leszek Sławoj Głódź:

Skrzywdzili wrażliwość, idealizm, zaufanie ludzi młodych, dzieci i młodzieży” – mówił podczas niedzielnej homilii (21 kwietnia br.) abp Leszek Sławoj Głódź. Chodziło mu o księży molestujących dzieci? Nie. Mówił o strajkujących nauczycielach.

https://oko.press/glodz-nauczyciele-krzywdzenie-dzieci/

2.WYBORY

Wybory 26 maja, tym razem jest to walka o pozycje Polski w UE. Do momentu przejęcia władzy przez PiS w 2015 przynależność Polski, jako demokratycznego państwa prawa, do UE była oczywista a pozycja znacząca. Ale od przejęcia władzy przez PiS wiele się zmieniło. I tak np.:

– najważniejsza zmiana wewnętrzna polegała na złamaniu Konstytucji, głównie w sprawie niezależności sądownictwa – w czym rząd wszedł w spór prawny z TSUE; wyrok w tej sprawie ma być ogłoszony w maju.

– PiS jest przeciwny dalszej integracji UE a wręcz przeciwnie, przewidując niekorzystny wyrok TSUE, chcąc Unię osłabić głosi, że „serce Europy bije w Polsce” a premier w swym artykule opublikowanym na portalu Politico wskazał działania, które mogą poprawić sytuację Unii Europejskiej.

Artykuł ten krótko komentuje Sławomir Sierakowski:

Morawiecki chciałby wszystkiego. Chciałby, żeby Unia była silna, mocna i żeby była takim superpaństwem, kiedy trzeba bronić granic i żeby zniknęła, kiedy on będzie chciał łamać konstytucję.”

Podsumowując ten artykuł Mateusz Morawiecki pisze:

Dopiero gdy Europa naprawdę będzie grupą równych i szanujących się państw, kontynent będzie mógł stać się supermocarstwem”.

Taka utopijna perspektywa, która może nigdy, w przewidywanym okresie, nie nastąpić, przebija mocno nawet trudny do określenia w czasie warunek Kaczyńskiego, wprowadzenia euro dopiero po osiągnieciem poziomu rozwoju porównywalnego z najbardziej rozwiniętymi krajami UE (patrz p.3:EURO)

Przypominam, że podzielona Europa w poprzednim stuleciu była miejscem dwóch wojen światowych w których zginęło prawie ok. 80 mln ludzi – czyżbyśmy ryzykowali trzecią wojną w oczekiwaniu na europejską utopię Morawieckiego.

Potwierdzeniem tej polityki Kaczyńskiego, odrzucającą nas od UE, jest wypowiedz szefa gabinetu prezydenta Krzysztofa Szczerskiego, który mówi wyraźnie: „Nie chcemy, żeby Bruksela była supercentrum decyzyjnym.” (30.04 br.)

Ponieważ Polacy stosunkowo dobrze znają historię i teraźniejszość wielkiej wspólnoty państw jakimi są Stany Zjednoczone, przodujące światu pod wieloma względami, to spróbujmy na ich przykładzie odnieść się do niektórych spraw dotyczących UE. Samo zjednoczenie stanów nie odbyło się bez trudności – przypomnijmy choćby wojnę secesyjną w XVIII wieku (pokazaną w filmie „Północ – Południe”). Ale po zjednoczeniu, na bazie Konstytucji którą można zmieniać, wg ustalonych zasad (uchwalono 27 poprawek ) ale nigdy łamać. Wprowadzono wspólna walutę oraz federacyjny rząd. Powinniśmy skorzystać z tych doświadczeń, tym bardziej, że nie wszystko w tym niedoskonałym świecie, a nawet niedaleko od nas, dzieje się po naszej myśli.

3. EURO

Pewnym zaskoczeniem kampanii wyborczej było silne zaakcentowana przez Prezesa PiS niechęć do wprowadzenia w Polsce euro, do czego zobowiązaliśmy się podpisując traktat unijny, przed osiągnieciem poziomu rozwoju porównywalnego z najbardziej rozwiniętymi krajami UE. Warunek ten, wymyślony przez Kaczyńskiego, odwleka przyjęcie euro na czas nieokreślony i to chyba jest podstawowym celem prezesa.

O problemach związanych z przyjęciem euro niech się wypowiedzą, przede wszystkim, ekonomiści. Sama faza końcowa tego procesu trwa ok. 2,5 roku a procesy przejściowe, po przyjęciu euro, trwają ok. roku. W tym czasie w powszechnym obiegu są obie waluty (narodowa i euro). Dotychczas nie słychać było o jakichś istotnych problemach w krajach które weszły do strefy euro. Natomiast znaczące zadłużenie niektórych z tych krajów to sprawa indywidualna poszczególnych rządów. Problemów takich nie ma na przykład Słowacja – o czym piszę w następnym punkcie.

Obrazowo sam proces podłączania się nowego państwa pod system euro można w przybliżeniu przedstawić następująco: wyobrażmy sobie jadący pociąg złożony z 19 wagonów (państw będących w strefie euro) oraz polski wagon z własnym napędem, który ma być do tego pociągu podłączony. W momencie podłączenia, na skutek nie idealnego zgrania prędkości pociągu i dołączanego wagonu, wystąpią pewne drgania, większe w pojedynczym wagonie niż prawie nie odczuwalne przez dużą masę 19 wagonowego pociągu. Te procesy przejściowe trwają stosunkowo krótko i potem podróż przebiega normalnie.

Czy chcemy się dać wymanewrować przez Kaczyńskiego oddalającego przyjęcie euro w nieokreśloną przyszłość, chociaż 19 państw UE już je przyjęło i co ciekawe, żadne z nich z tego „zatrutego owocu” nie rezygnuje. „Strachy na lachy” chciałoby się powiedzieć tym, którzy głos przewodniczącego odbierają bezkrytycznie.

4. SŁOWACJA.

Ten kraj liczący ok. 5,5 mln mieszkańców powinien być dla nas z kilku względów interesujący, a mianowicie:

– 1. maja Słowacja razem z Polską i jeszcze 8. krajami (Węgry, Czechy, Słowenia, Cypr, Malta, Estonia, Łotwa i Litwa); przystąpiła do UE;

– 1 stycznia 2009 r Słowacja przystąpiła do strefy euro. Z tej w/w dziesiątki już tylko Polska, Węgry i Czechy nie są w tej strefie;

– 5 grudnia 2018 roku Słowacki parlament po raz pierwszy w historii uchwalił budżet bez deficytu. Premier Peter Pellegrini bezpośrednio po uchwaleniu budżetu mówił tak o historycznej chwili dla niego i dla Słowacji. „To sygnał dla pozostałych państw strefy euro, że Słowacja wypełnia swoje wewnętrzne zobowiązania i w pełni kontroluje swoje finanse”.

Jak teraz straszyć Polaków eurem, skoro Słowacja przeszła w 2009 roku na euro i zamiast ponieść dotkliwe tego skutki, mogła pozwolić sobie po raz pierwszy w historii na budżet na rok 2019 bez deficytu.

Zuzana Čaputová (45 lat) została w sobotę, 30 marca 2019, zwyciężczynią drugiej tury wyborów prezydenckich na Słowacji. Swoją funkcję obejmie 15 czerwca. Jest proeuropejską, liberalną prawniczką, działaczką ekologiczną, która w wielką politykę postanowiła zaangażować się dopiero w 2017 roku. W tym m. in.

  • Jest zwolenniczką większej unijnej integracji stwierdziła, że ważna jest współpraca z innymi krajami UE w ramach walki z terroryzmem, zorganizowaną przestępczością oraz globalnymi wyzwaniami, takimi jak migracje i zmiany klimatyczne.
    Jej zdaniem UE musi być silnym graczem na międzynarodowej scenie, aby mogła konkurować z mocarstwami takimi jak Chiny czy Rosja. „To wymaga zdolności szybkiego reagowania i podejmowania strategicznych decyzji, a jest to dziś w przypadku UE problemem” uważa.

  • Nie po drodze jej z Kaczyńskim i Orbánem – jeśli chodzi o polityczny program.

  • Chce być prezydentką porozumienia. Kiedy zwyciężyła, zwróciła się z przesłaniem do swoich zwolenników „Aby zło zwyciężyło, wystarczy, by dobro było podzielone. Dlatego musimy się zjednoczyć, mimo różnych poglądów  – powiedziała.

5. RUCHY PRODEMOKRATYCZNE

Wenezuela

Pod koniec kwietnia w stolicy Wenezueli Caracas wybuchły nowe starcia między zwolennikami przywódcy opozycji Juana Guaido a wierną Nicolasowi Maduro gwardią narodową

Zwolennicy Guaido próbują zablokować drogę, która biegnie wzdłuż bazy wojskowej La Carlota, skąd we wtorek informował on o tym, że część wojskowych przeszła na jego stronę, i apelował o wsparcie w odsunięciu od władzy Maduro. Według relacji AFP, demonstranci rzucają kamieniami w kierunku funkcjonariuszy gwardii narodowej, ci zaś odpowiadają gazem łzawiącym. Dotychczas przełomu w tej sprawie nie widać. W wojsku jakiś korzystny dla Guaido podział nie nastąpił. Walka trwa nadal.

Na środę, 1 maja, Guaido zapowiedział wiec zwolenników, który ma według jego słów ma być największą demonstracją w historii Wenezueli.

Przypominam, że ta napięta sytuacji trwa już od 23 stycznia br., kiedy to tamtejszy parlament nie uznał wyboru na prezydenta Nicolasa Maduro a wybrał na to stanowisko Juana Guido – popieranego przez większość społeczeństwa. Kryzys gospodarczy trwa dalej. Niebezpieczeństwo rozlewu krwi, również.

Czy to znów arabska wiosna?”. W połowie kwietnia rozpoczęły się pokojowe demonstracje w Algierii, Jordanii, Maroku, Sudanie. Drugi sezon arabskiej wiosny nie zapowiada się tak dramatycznie jak pierwszy w 2011 r. Protestujący jak i rządzący wyciągnęli z poprzednich wydarzeń odpowiednie wnioski. Obecne demonstracje doprowadziły do odsunięcia od władzy przywódców Algierii i Sudanu – pierwszy, Abdal al-Aziz Buteflika, rządził przez 20 lat, drugi Omar al.-Baszir, o dekadę dłużej. Do protestów dochodzi też w Maroku i Jordanii. W Libii trwa wojna domowa – armia zajęła pola naftowe na południu i ruszyła na Trypolis.

Pierwsza arabska wiosna nie skończyła się powodzeniem. Chociaż obaliła patriarchów Tunezji, Egiptu, Libii i Jemenu, to tylko Tunezja zdołała zbudować względnie zdrowy system demokratyczny. Jak będzie teraz – zobaczymy.

Jest to drugi, po Wenezueli, rejon gdzie toczy się walko o demokrację dającą szansę właściwego rozwoju tych państw.

ZAGŁOSUJ – Wybory do Parlamentu Europejskiego

Powiązane tematycznie

Politycy PO chcą zaangażowania rządu w budowę Drogi Czerwonej. PiS: „To wyjątkowa bezczelność”

Homo Politicus

Z zarzutami na Brukselę? Skąd Adamowicz miała 450 tys zł – pyta prokurator

Homo Politicus

Senyszyn: Biskupi nie chcą płacić odszkodowań oraz zadośćuczynień

Homo Politicus

Dodaj komentarz

avatar
400
  Subscribe  
Powiadom o

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania serwisu, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na portalu i prowadzić działania marketingowe. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Wyjaśnienie

Wybory do Parlamentu Europejskiego

Wybory do Parlamentu Europejskiego

Euro wybory