Image default
Historia

Ku pamięci i przestrodze …

Ostatni akt dramatu

Jak zatem doszło do tego, że ślepy zaułek z dnia na dzień, zamienił się dla nazistów w autostradę do władzy? Pomimo oczywistego już faktu, że właściwym obliczem hitlerowców są wizerunki morderców z Potempy, ich przyjaciele z kręgów wielkiego kapitału nie ustawali w wysiłkach przekazania im władzy w państwie – w listopadzie 1932 roku grupa przemysłowców i bankierów, podpisała nawet petycję do prezydenta w tej sprawie. Podpisy pod nią zbierał także dr Schacht, zarabiający wówczas na chleb jako prezes Banku Centralnego Niemiec… Ponadto cokolwiek by mówić o politycznych talentach generała von Schleichera, trzeba mu oddać, że swymi pokrętnymi gierkami, w błyskawicznym tempie potrafił dokonać rzeczy pozornie całkowicie niemożliwej: oto udało mu się postawić po tej samej stronie barykady dwóch nieprzejednanych zdawało by się przeciwników: A. Hitlera i F. von Papena! Na efekty nie trzeba było długo czekać. 4 stycznia 1933 roku w domu kolońskiego bankiera Kurta von Schrodera obaj panowie spotkali się. Jeżeli wierzyć zeznaniom gospodarza spotkania, złożonym 5.XII.45 przed Trybunałem w Norymberdze, inicjatorem całego dealu był von Papen, który zaprezentował pomysł spotkania autorowi zeznań 10 grudnia 1932 roku. Krótko po tym, z bankierem skontaktował się Wilhelm Keppler, spełniający funkcję łącznika nazistów z kołami finansjery, z analogiczną sugestią ze strony A. Hitlera. Obu stronom zależało na zachowaniu ścisłej tajemnicy. Po wymianie grzecznościowych uwag o pogodzie, przystąpiono do omawiania planów obalenia gabinetu von Schleichera. Osiągnięto porozumienie co do tego, że na czele nowego rządu miałby stanąć A. Hitler, zaakceptowano także proponowane przez nazistów wykluczenie ze stanowisk socjaldemokratów, komunistów i Żydów. Niejako przy okazji Hitler dowiedział się, że prezydent nie upoważnił kanclerza do rozwiązania Reichstagu. Była to dla nazistów bezcenna informacja! Rozstano się w znakomitych nastrojach, które nieco zepsuły nazajutrz tytuły gazet, donoszących na pierwszych stronach o tych konspiracyjnych podchodach. Zdecydowanie ważniejsze było jednak to, że anonimowi przyjaciele z kręgów finansowych, poczynili zdecydowane kroki zmierzające do podreperowania finansów NSDAP. Oto kolejny wpis w pamiętnikach J. Goebbelsa dokonany pod datą 05.01.33: „ … sytuacja finansowa poprawiła się nagle …” ; „ … obecny rząd wie, że jego dni są policzone. Jeżeli szczęście nam dopisze, powinniśmy niebawem dojść do władzy …” Teraz naziści , nie mogąc mieć realnego wpływu na dalszy bieg wydarzeń, mogli tylko czekać, całą intrygę pozostawiając w rękach von Papena, który przypadkiem, był w Berlinie sąsiadem prezydenta, i u którego regularnie bywał w gościach… 20 stycznia stało się jasne, że von Schleicherowi nie uda się stworzyć frontu obejmującego wszystkie stronnictwa oprócz skrajnych, co oznaczało, że wyrok na jego gabinet już zapadł, pozostało jedynie ustalić datę egzekucji. Po drugiej stronie barykady czyniono tymczasem ostatnie ustalenia. 22 stycznia, w Dreźnie, spotkali się von Papen, Oskar von Hindenburg oraz Otto Meissner ( szef kancelarii prezydenta), z Hitlerem, Goeringiem i Frickiem. Kluczową rolę odegrała w nich zapewne, przeszło godzinna rozmowa w cztery oczy, pomiędzy Hitlerem a synem prezydenta Oskarem von Hindenburgiem. W drodze powrotnej młody von Hindenburg był niezwykle małomówny, rzucając tylko jedno zdanie: „ Nie ma rady, naziści muszą wejść do rządu …” Oczywiście nie znamy treści owej kluczowej rozmowy, ale znamy za to dalszy przebieg wydarzeń: zaraz po dojściu nazistów do władzy Oskar von Hindenburg awansował z pułkownika na generał – majora, przestano się nagle interesować jego udziałem w skandalicznej aferze „osthilfe” oraz oszustwem podatkowym związanym z posiadłością prezydenta w Neudeck, a majątek von Hindenburgów powiększono o 5 tysięcy akrów wolnych od podatku. Prezydent odmówił teraz prośbie generała von Schleichera rozwiązania Reichstagu, przytaczając w uzasadnieniu swej decyzji ten sam argument, którego generał użył do wysadzenia z siodła von Papena, że mogłoby to doprowadzić do wojny domowej… W tym stanie rzeczy, kanclerzowi pozostała tylko dymisja. I oto 30 stycznia około godziny 12.00 niemożliwe, stało się możliwym: włóczęga z wiedeńskiego przytułku został kanclerzem Niemiec! Wielkie europejskie państwo, wraz z wszystkimi swymi zasobami, wpadło w ręce formacji wywodzącej się ze społecznego marginesu …

Powiązane tematycznie

Anna Walentynowicz | spacer kuratorski

Redakcja

Tajemniczy Joachim

Prof. Makowiecki: konie w średniowiecznej Polsce często traktowano jak członków rodziny

Redakcja

Dodaj komentarz

avatar
400
  Subscribe  
Powiadom o

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania serwisu, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na portalu i prowadzić działania marketingowe. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Wyjaśnienie