Warto wiedzieć

Jakie uprawienia mają kontrolerzy biletów?

fot. ostrzegamy.online

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego dotyczących komunikacji miejskiej w naszym kraju wynika, że coraz więcej Polaków korzysta z tej formy transportu. W 2018 roku w polskich miastach tramwajami, autobusami, metrem czy trolejbusami podróżowało ok. 3,8 miliarda pasażerów.

Nieodłącznym elementem transportu miejskiego są także kontrolerzy biletów.

Z badań opinii społecznej wynika, że kontrolerzy są jednym z najbardziej nielubianych zawodów w Polsce. Co ciekawe tak negatywnych opinii nie wysuwa się np. wobec osób obsługujących przejazdy kolejowe i kontrolujących bilety w pociągach.

W społeczeństwie przyjęło się wiele błędnych opinii dotyczących kompetencji, jakie posiadają osoby trudniące się kontrolą biletów w pojazdach komunikacji miejskiej. Warto posiadać wiedzę o ich obowiązkach i uprawnieniach wobec pasażerów.

 

Umowa przewozu

Korzystając z komunikacji miejskiej, stajemy się stroną umowy przewozu. Szczegółowe przepisy w tym zakresie zawiera ustawa z dnia 15 listopada 1984 r., Prawo przewozowe.

Przewoźnik, który posiada odpowiednie uprawnienia do prowadzenia tego rodzaju działalności, ma obowiązek (art. 11 wspomnianej ustawy) podać do publicznej wiadomości ustalone lub stosowane przez niego taryfy czy cenniki za przejazd. Zapewnia również wgląd do obowiązujących go przepisów przewozowych, a także do własnych regulaminów określających warunki obsługi klientów i przewozu, które (art. 4) ma prawo wydawać.

Umowę przewozu zawieramy poprzez:

– nabycie biletu przed rozpoczęciem podróży (w miejscu ich sprzedaży, w dostępnym w środku transportu automacie, za pomocą internetu w urządzeniu mobilnym lub u kierowcy, motorniczego itd.);

– spełnienia innych określonych przez przewoźnika lub organizatora publicznego transportu zbiorowego warunków dostępu do środka transportowego;

– w razie nieustalenia powyższych warunków, przez samo zajęcie miejsca w środku transportowym.

Bycie stroną umowy nakłada na nas konkretne obowiązki. W przypadku biletów długookresowych – np. miesięcznych – obowiązkiem podróżnego jest jedynie okazywanie go kontrolerowi i dbałość o to, aby był ważny.

W przypadku, gdy posiadamy zwykły bilet, zobowiązani jesteśmy do jego skasowania. Bilet musi być ważny i odpowiedni do naszych uprawnień (np. osoba dorosła nie może korzystać z ulg uczniowskich). Warto się też upewnić, czy bilet został prawidłowo skasowany oraz czy nie jest to bilet czasowy, który uprawnia nas do jazdy jedynie przez określoną na nim długość czasu.

Skasowanie biletu powinno być pierwszą z czynności po naszym wejściu do środka komunikacji miejskiej i już w momencie oczekiwania na autobus powinniśmy przygotować go do skasowania lub posiadać pieniądze (najlepiej wyliczone) na jego zakup.

 

Zwyczajna procedura postępowania

W przypadku, gdy posiadamy bilet i niezwłocznie go skasujemy, procedura sprawdzenia przebiega następująco: podczas jazdy, w środku transportu pojawia się komunikat, że możliwość skasowania biletu została wstrzymana i należy przygotować go do kontroli. Osoba lub osoby, które posiadają ku temu odpowiednie uprawnienie i okazują je poprzez ekspozycję swojej legitymacji, sprawdzają ważność biletów, fakt ich skasowania oraz dodatkowe dokumenty, np. stosowne legitymacje. Szczegółowe uprawnienia kontrolerów znajdziemy w art. 33a ustawy Prawo przewozowe.

Częstym zjawiskiem jest jednak tzw. jeżdżenie na gapę. Nie we wszystkich wypadkach jest to działanie celowe, może się bowiem zdarzyć, że np. mamy bilet, ale zapomnieliśmy go skasować, zgubiliśmy go, automat do kupna biletów nie działa lub nie przyjmuje naszych monet albo kolejka do kupna w automacie była tak długa, że zanim kupiliśmy bilet, kontrolerzy zdążyli zablokować kasowniki. Zdarza się również, że mamy jedynie wysokie nominały i kierowca, nie będąc w stanie wydać nam reszty, odmawia sprzedaży biletu.

Jeśli uważamy, że winy za jazdę „na gapę” nie ma po naszej stronie, należy wytłumaczyć to kontrolerowi biletów. W komunikacji miejskiej jest zwykle sporo świadków oraz monitoring, dlatego łatwo możemy poprzeć swoje słowa dowodami, że sytuacja wynikła nie z naszej winy. Sprawy te jednak trzeba rozpatrywać indywidualnie.

W sytuacji, gdy jazda bez biletu była spowodowana z naszej strony zaniedbaniem, na wezwanie kontrolera powinniśmy okazać dokument potwierdzający tożsamość, który jest konieczny, aby wystawić nam wezwanie do zapłaty, czyli tzw. mandat.

W mniejszym wymiarze, ale także w formie finansowej, poniesiemy karę, gdy nie możemy okazać dowodu na możliwość skorzystania z ulgi, np. uczeń przedstawia ważny bilet ulgowy, ale nie ma przy sobie legitymacji szkolnej. W określonym terminie musi więc zapłacić niską karę finansową oraz przedstawić w danej placówce ważną legitymację. W przypadku niedotrzymania terminu, zostanie ukarany mandatem w pełnym zakresie.

 

Uprawnienia kontrolera biletów

Jeśli ktoś nie ma biletu, nie okazuje dokumentów lub ich nie posiada, jest agresywny i wulgarny, kontroler może skorzystać ze swoich uprawnień.

Określają je zapisy ustawy Prawo przewozowe. Art. 33a ust. 7 mówi, że „Przewoźnik lub organizator publicznego transportu zbiorowego albo osoba przez niego upoważniona ma prawo”:

1) w razie odmowy zapłacenia należności – żądać okazania dokumentu umożliwiającego stwierdzenie tożsamości podróżnego;

2) w razie niezapłacenia należności i nieokazania dokumentu – ująć podróżnego i niezwłocznie oddać go w ręce Policji lub innych organów porządkowych, które mają zgodnie z przepisami prawo zatrzymania podróżnego i podjęcia czynności zmierzających do ustalenia jego tożsamości;

3) w razie uzasadnionego podejrzenia, że dokument przewozu albo dokument uprawniający do przejazdu bezpłatnego lub ulgowego jest podrobiony lub przerobiony – zatrzymać dokument za pokwitowaniem oraz przesłać go prokuratorowi lub Policji, z powiadomieniem wystawcy dokumentu.

Z kolei w ust. 8 czytamy „W przypadku, o którym mowa w ust. 7 pkt 2, do czasu przybycia funkcjonariusza Policji lub innych organów porządkowych, podróżny obowiązany jest pozostać w miejscu przeprowadzania kontroli albo w innym miejscu wskazanym przez przewoźnika lub organizatora publicznego transportu zbiorowego albo osobę przez niego upoważnioną.”.

Choć przepisy te brzmią stosunkowo jasno, pewne określenia mogą budzić wątpliwości. Chodzi m.in. o kwestię „ujęcia” podróżnego. W doktrynie prawniczej wskazuje się, że chodzi o fizyczne uniemożliwienie podróżnemu oddalenia się od środka komunikacji lub przystanku.

Jednakże „jazda na gapę” nie może być przyczyną do nieuzasadnionego stosowania wobec pasażera siły fizycznej. Inaczej zachowywać się trzeba wobec agresywnego i próbującego uciekać pasażera, a inaczej wobec tego, który zachowuje się spokojnie. Środki przymusu użyte przez kontrolera powinny być więc adekwatne do sytuacji i nie powodować nieuzasadnionego naruszenia czyjejś nietykalności cielesnej.

Wskazać należy, że swego rodzaju „ujęciem” jest nieudzielenie zezwolenia przez kontrolera pasażerowi na opuszczenie pojazdu lub wskazanie mu miejsca, w którym ma przebywać do czasu przybycia funkcjonariuszy policji.

 

Jak zachować się w sytuacji kontroli?

Chwila, w której poddawani jesteśmy jakiejkolwiek kontroli, nie jest zazwyczaj sytuacją komfortową. Warto jednak zachowywać się według zasad, które pozwolą nam uniknąć nieprzyjemności:

– jeżdżąc posiadaj zawsze ważny i skasowany prawidłowo bilet, który trzymaj w ręku lub w zewnętrznej kieszeni odzieży;

– jeżeli nie posiadasz biletu, w przypadku kontroli zachowaj spokój i postępuj zgodnie ze wskazówkami kontrolera, np. okaż mu swoje dokumenty;

– twoim prawem jest zawsze zapoznanie się z legitymacją kontrolera. Powinien nosić ją w widocznym miejscu na ubraniu;

– pamiętaj, że kontroler nie może być wulgarny, agresywny i złośliwy wobec Ciebie, a środki przez niego stosowane powinny być adekwatne. W razie potrzeby zwróć mu uwagę. Dodatkowo, komunikacja miejska zaopatrzona jest w monitoring, a podróż przebiega zazwyczaj w towarzystwie innych osób, więc mamy świadków, którzy potwierdzą, że zachowanie kontrolera uwłaczało naszej godności. W razie konieczności poproś głośno innych pasażerów, aby stanęli w twojej obronie, zwrócili uwagę na zachowanie kontrolera, a po kontroli o ich numer telefonu, aby móc się z nimi później skontaktować i ewentualnie potwierdzić swoją wersję wydarzeń;

– jeżeli w jakikolwiek sposób uważasz się za pokrzywdzonego przez kontrolera, staraj się to spokojnie uargumentować w rozmowie. Jeżeli to nie pomoże, możesz na niego złożyć skargę do jego przełożonego. Więcej informacji jak to zrobić uzyskasz w siedzibie zakładu obsługującego komunikację miejską. Warto zapamiętać dane lub – jeżeli to możliwe – zrobić zdjęcie legitymacji służbowej kontrolera, wobec którego chcemy wnieść skargę.

 

Mateusz Wilk/Ostrzegamy.online

Powiązane tematycznie

Jeansy pod lupą sądu

Redakcja

Prawo.pl: sądy częściej orzekną na korzyść frankowiczów

Redakcja

Jak podróżować samolotem z naszym podopiecznym

Redakcja

Dodaj komentarz

avatar
400
  Subscribe  
Powiadom o

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania serwisu, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na portalu i prowadzić działania marketingowe. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Wyjaśnienie