Felietony Polityka Redakcja poleca

JAK URATOWAĆ TRACONĄ SUWERENNOŚĆ

Już na początku wprowadzanej przez powstałe partie polityczne transformacji ustrojowej pod koniec XX wieku rozpoczęto likwidację naszej gospodarki, uważając, że firmy zagraniczne będą lepiej gospodarować, a nam wystarczą płacone podatki. Tak partie polityczne rozpoczęły niszczenie kraju, czego nigdzie w świecie nie było.

Dalsza ich działalność prowadzi do już rozpoczętej utraty suwerenności, a w konsekwencji do likwidacji kraju. Należy więc ustalić powód tracenia suwerenności, aby określić sposób zapobieżenia całkowitej utraty. Ponad wszelką wątpliwość głównym powodem jest partyjny system zarządzania krajem.

Niefrasobliwość, ogromna naiwność i uległość rządzących nie przywiązujących większego znaczenia do rozwoju i utrzymania suwerenności doprowadziła do przejęcia naszej gospodarki głównie przez niemieckie firmy, powodując nasze uzależnienie.

Każda partia posiada własny program i wprowadza go w życie po wygraniu wyborów. Sprawia to ciągłe rozpoczynanie nowego, przeciwstawnego programu po każdych wyborach, co jest przyczyną osiągania najwyżej stagnacji, czego rządzące partie nie dostrzegają, zajęte realizacją swojego programu.

Ponadto każda partia ma swoje powiązania niekoniecznie dobre dla kraju, a często szkodliwe. Przykład to wspomaganie Ukrainy dużymi funduszami społecznych pieniędzy, bez wiedzy i zgody społecznej, przy ogromnym naszym zadłużeniu, mimo okazywania wrogiego stosunku do Polski i wrogiego fałszowania historii ludobójstwa Polaków w czasie II wojny światowej, co sprawia duże niezadowolenie i niepokój społeczeństwa, zwłaszcza z terenów ludobójstwa i przyległych.

Podobne fałszowanie historii z okresu ostatniej wojny i okupacji stosują Niemcy i Rosja, a także Żydzi. Czy wobec istnienia i potęgowania fałszowania historii drugiej wojny światowej, obciążając nasz kraj, najbardziej zniszczony materialnie i ludnościowo stosowanymi przez zaborców, Niemców i Rosję Sowiecką, okrucieństwami, dążąc do całkowitego zniszczenia Polski, możemy tolerować już rozpoczętą utratę suwerenności?

Oznaczałoby to przyjęcie i pogodzenie się z tymi fałszywymi przerzutami odpowiedzialności sprawców na ofiary.

Odpowiedź jest zdecydowana i oczywista dla każdego Polaka, że absolutnie nie ma na to żadnej zgody. I każdy Polak rozumie i docenia dobro wspólnego działania na każdym polu, aby wzmacniać naszą pozycję gospodarczą, co nie jest możliwe przy istnieniu partii politycznych i rozbiciu społeczeństwa.

Dlaczego więc jest brak zrozumienia dla propozycji wspólnego dzałania dla swojego wspólnego dobra i rozwoju kraju?

Czy doświadczenia naszej słabości, okrucieństw i ogromnych tragedii i zniszczeń uległy zapomnieniu i chcemy je powtórzyć? Ciągła propaganda partii politycznych, które poświęcą wszystko dla swojego istnienia, stara się utwierdzić w społeczeństwie przekonanie, że bez partii Polska nie może istnieć.

Tymczasem istnienie Polski gwarantuje tylko demokracja bezpośrednia, bez partii politycznych i bez własnych i partyjnych interesów.

Obserwując naszą obojętność na propozycję wspólnego działania w rozwiązaniach demokracji bezpośredniej, nasuwa się wniosek wypływający ze stałej stagnacji kraju rządzonego przez partie, że ugruntowała się w społeczeństwie wiara, że jakoś to będzie, i od dawna kieruje naszym postępowaniem jako zniechęceniem i brakiem wiary na poprawę naszego stanu.

Ale musimy dla dobra swojego i pokoleń wiedzieć, że „jakoś to będzie” to zawsze źle będzie, bo tylko zło samo przychodzi, na dobro trzeba ciężko pracować. I to chyba nas przeraża, ta ciężka praca na dobro w samotności.

Wolimy lekką i akceptujemy zło, to nam wystarcza i do tego przywykliśmy. Wystarczają nam dotacje i „jakoś to będzie”. A braki uzupełnimy kredytem, które spłacą dalsze pokolenia. I tak się jakoś kręci to nasze istnienie z partyjnymi zarządami naszego kraju. Jakoś to jest i może będzie.

To bardzo złe i niebezpieczne przyzwyczajenie, dobre tylko dla partii politycznych, bo daje im swobodę działania, a tragiczne dla istnienia wolnego, suwerennego kraju.

Jest wynikiem naszej obojętności, braku patriotyzmu i przywiązania do kraju jak do własnego domu. Jest to też efekt braku wiary w możliwość zmiany systemu organizacji kraju ugruntowanego komunizmem i obecnym partyjnym systemem władzy, nawet gorszym w wielu przypadkach. Ale powinniśmy sobie też uświadomić historyczną już prawdę, że nie ma nic za darmo.

Zapłacimy za dotacje naszą suwerennością. Znowu powiemy, że „jakoś to będzie”. I tak jakoś ciągniemy tą naszą zależność od wszystkich i wszystkiego w pojedynkę, według zasady „ratuj się, jak kto może”. A zachęcanie do zjednoczenia społeczeństwa w demokrację bezpośrednią jako jedynej szansy na odbicie się od istniejącego dna naszego kraju jest krytykowane i zniechęcane jako niemożliwe w praktyce. Ale nie dodaje się, że w praktyce partyjnej. Według rządzących w partiach politycznych istnieje dla naszego społeczeństwa jedyna możliwość zgodnego brnięcia do całkowitej zależności, tracąc suwerenność kraju.

Zrobiono już w tym kierunku milowy krok, pozbywając kraj gospodarki, i nie słowa, a czyny potwierdzają kierunek działań od 100 lat niezmienny dla interesu własnego swojej partii, a później kraju, bo interesem kraju jest jedynie zjednoczenie społeczeństwa, a nie rozbicie, które jest tylko w interesie partii, zapewniając ich istnienie.

Powiązane tematycznie

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania serwisu, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na portalu i prowadzić działania marketingowe. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Wyjaśnienie

0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x