Image default
Biznes Morskie sprawy Redakcja poleca

Inżynierowie nie zwalniają. Projektują w sieci i wspierają studentów

W sieci odbywa się nie tylko sprzedaż produktów, edukacja, czy płatności, koncerty, rozmowy telewizyjne i radiowe, czy po prostu spotkania rodzinne. Również inżynierowie działają i projektują w sieci, tworzą nowe produkty i usługi, wspomagają zarządzanie produkcją, towarami i logistyką.

Wzrosło zapotrzebowanie na pracę nie tylko inżynierów informatyków. Bowiem wbrew medialnym doniesieniom gospodarka nie stanęła, ale spowolniła. A nowa sytuacja przyspieszyła procesy pracy w sieci całej rzeszy inżynierów projektujących kompletne urządzenia i ich części, fabryki i procesy produkcyjne, statki i ich wyposażenie, dźwigi i suwnice.

Ruch w stoczniach. Niedawno Remontowa Shipbuilding poinformowała, że położono stępkę pod budowę czwartego promu klasy „Salish”, napędzanego skroplonym gazem ziemnym (LNG) dla armatora BC Ferries oraz zwodowano trzeci dwustronny prom elektryczny dla norweskiego armatora Norled. Niedawno pisaliśmy, że stocznia Aluship Technology przekazała odbiorcy w Wielkiej Brytanii kadłub trimarana Mayflower Autonomous Ship.

SALISH ORCA prom z zasilaniem LNG/ REMONTOWA / fot. Marek Grzybowski
SALISH ORCA prom z zasilaniem LNG/ REMONTOWA / fot. Marek Grzybowski

W Gdyni, w Bałtyckim Porcie Nowych Technologii (BPNT) również trwa praca w stoczniach. W halach i dokach pracują stoczniowcy Nauty, stoczczni Crist i oraz Karstensen Shipyard Poland. W tej ostatniej prowadzone są prace na siedmiu nowych jednostkach. W trójmiejskich stoczniach produkcyjnych i remontowych kierownictwo wykonuje zarządzenia dotyczące walki z pandemią koronawirusa, które wprowadził Dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni  kpt.ż.w. Wiesław Piotrzkowski. Zgodnie z instrukcją kmdra Andrzeja Prokopskiego, komendanta Straży Granicznej w stoczniach wprowadzono  kontrolę graniczną i sanitarną i sprawdzeni są wszyscy członkowie załóg statków wchodzących do portów i stoczni. Są oni poddawani obowiązkowej kontroli temperatury ciała.

– W Stoczni utrzymywana jest systemowa ciągłość pracy i realizacji naszych projektów i zleceń – informuje kierownictwo Stoczni Nauta, podkreślając że: Opracowano i wdrożono procedury działania organizacji na wypadek stwierdzenia objawów grypowych zdiagnozowanych u pracownika obecnego w pracy. Zarząd Stoczni Crist dziękuje wszystkim pracownikom, współpracownikom, podwykonawcom, za zrozumienie trudnej sytuacji związanej z rozprzestrzeniającym się koronawirusem na świecie oraz dobrą współpracę w celu zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom i kooperantom oraz realizacji powierzonych zadań.

VIDAR w stoczni CRIST fot. Marek Grzybowski
VIDAR w stoczni CRIST fot. Marek Grzybowski

Również działająca na terenie BPNT Hydromega informuje: wszystkie zamówienia realizujemy na bieżąco. Przypomnijmy, że firma ta dla stoczni CRIST dostarczyła ponad 100 urządzeń hydraulicznych na budowane w Polsce statki rybackie, okręty i promy. Między innymi tu wyprodukowano hydraulikę siłową dla jednostki NB 70 „Herjólfur”, a także napędy hydrauliczne i automatyką mostu na Wyspę Sobieszewską oraz kładki Św. Ducha na Wyspę Spichrzów w Gdańsku.

W Bałtyckim Porcie Nowych Technologii gdzie usytuowane są stocznie praca wre nie tylko w dokach. Również w biurach projektowych mimo, że panuje cisza, nie ustaje praca. Inżynierowie przenieśli aktywność do sieci. Między innymi w firmie CADOR dzięki pracy w sieci i programom zainstalowanym na komputerach projektanci mogą wspierać produkcję nowymi rozwiązaniami. Około 120 inżynierów pracuje na takich samych obrotach jak biurze, tyle że zdalnie.

– Dzisiaj stosowane oprogramowanie pozwala na projektowanie maszyn, urządzeń i narzędzi produkcyjnych, projektowanie konstrukcji stalowych, pojazdów, jednostek pływających i latających, artykułów gospodarstwa domowego, mebli i wielu innych wyrobów – mówi Grzegorz Kozłowski, wiceprezes CADOR i wyjaśnia, że taki program błyskawicznie generuje dokumentację rysunkową, karty katalogowe, zestawienia materiałowe. Tworzy też wizualizacje i animacje projektów, dzięki czemu można kontrahentowi zaprezentować produkt jeszcze przed wyprodukowaniem pierwszego egzemplarza.

 Oznacza to, że zanim statek wypłynie na morze, czy samochód wyjedzie na drogę możemy obiekty te obejrzeć z każdej strony, od wewnątrz i od środka. Co więcej można również sprawdzić jaki jest poziom hałasu na zewnątrz i wewnątrz konstrukcji. W komputerze można symulować procesy zmęczeniowe a nawet sprawdzić co się będzie działo, gdy zniszczeniu ulegnie burta statku czy karoseria samochodu. Inżynierowie CADOR między innymi projektowali elementy na innowacyjny statek offshore Vidar przeznaczony do stawiania wież wiatrowych.

Na wirtualnym statku – zaprojektowanym w komputerze – można spacerować, a w wirtualnym porcie planować drogi, trasy kolejowe, magazyny, miejsca cumowania statków oraz całą infrastrukturę energetyczną i wodno-kanalizacyjną. W czasie projektowania system „podpowiada” jakie elementy najlepiej spełniać będą oczekiwane funkcje statku, terminalu portowego, czy fabryki. Kolejny etap działania to opracowanie procesu wykonywania produktu, elementów statku czy samochodu, suwnicy czy mostu. Jeszcze niedawno w biurze projektowym, a dziś w domu inżynier projektuje procesy produkcyjne, czy technologię spawania, co pozwala na robotyzację prac spawalniczych i montażowych. Już w komputerze poszczególnym elementom konstrukcji nadaje się oznaczenia, które pozwalają na montaż całych części konstrukcji we właściwej kolejności. Na etapie projektowania możliwa jest już certyfikacja przyszłych konstrukcji. To niezwykle ważne np. przy produkcji instalacji LNG, urządzeń hydraulicznych, systemów elektrycznych, czy instalacji przeciwpożarowych.

Z życia wiemy, ze każde urządzenie się zużywa lub starzeje. Każdy posiadacz samochodu był nieraz na przeglądzie. Takie same wymagania dotyczą każdego urządzenia produkcyjnego, suwnicy w porcie, czy statku. W czasie projektowania można już określić cykl życia każdego urządzenia. Dzięki temu, zanim statek zgłosi się do stoczni remontowej można zaplanować wymianę urządzenia lub jego części. Na podstawie dobrego projektu można zaplanować zakupy i logistykę dostaw części zamiennych. Co więcej, można zaplanować wprowadzenia np. nowszej bardziej wydajnej pompy, zamiast starszego urządzenia.

CADOR dla studentów. Rośnie więc rola inżynierów i programów komputerowych do projektowania statków i ich elementów w maszynowni i na pokładzie. Jednak programy projektowe zmieniają w równie szybkim tempie jak nasze smartfony. Stąd konieczność edukacji już na etapie studiów inżynierskich.

– Dlatego CADOR udostępnia programy studentom i kołom naukowym na Politechnice Gdańskiej i wspiera ich w praktycznym wykorzystaniu. Koła naukowe Korab i Piksel wykonują projekty naukowe wykorzystując narzędzia projektowania 3D – mówi prezes Kozłowski i podkreśla: Kilku absolwentów PG którzy wykorzystywali nasze rozwiązania pracuje w naszej firmie, a wielu w takich firmach DNV GL, Wartsila. Spotykamy ich w stoczniach Remontowa i Nauta i firmach kooperujących.

 Na Politechnice Gdańskiej uruchomił Centrum Kompetencji, gdzie odbywać będą się szkolenia na najnowszych programach Siemens i CADOR. Każdy kurs kończyć będzie się uzyskaniem certyfikatu. Proces udostępniania oprogramowania możliwy jest dzięki otwartości Siemensa.

– Zmieniające się warunki pracy stanowią okazję dla naszej społeczności do podnoszenia swoich umiejętności i zdolności dzięki oprogramowaniu Siemens. Ze skutkiem natychmiastowym i przez okres obowiązywania COVID-19 oferujemy bezpłatne 30-dniowe subskrypcje naszych szkoleń online – napisał w liście do pracowników i klientów Tony Hemmelgarn, Prezes i dyrektor generalny Siemens Digital Industries Software, który wyjaśnił, że oznacza to bezpłatny dostęp do bogatej oferty edukacyjnej obejmującej szkolenia oparte na wideo, laboratoria i inne angażujące treści, które mogą poprawić biegłość w produktach, z których już Państwo korzystacie, a także rozwinąć umiejętności w zakresie nowych rozwiązań Siemens.

Grzegorz Kozłowski, wiceprezes CADOR spotkanie z członkami KLASTRA BSSC
Grzegorz Kozłowski, wiceprezes CADOR spotkanie z członkami KLASTRA BSSC

Inżynierowie się szkolą. Nawet w okresie pandemii inżynierowie nie zwalniają Na FB Koła Naukowego Piksel dowiadujemy się, że we współpracy z CADOR możliwe jest szkolenie online.

– Szkolenia online prowadzone są według tego samego programu merytorycznego co szkolenia stacjonarne, a różnią się tym, że praca realizowana jest na własnym komputerze, student otrzymuje na czas szkolenia odpowiednie oprogramowanie CAD.

 – wyjaśnia Grzegorz Kozłowski.

Jak odbywa się edukacja? Student otrzymuje link do sesji i po zalogowaniu „na żywo” obserwuje to co wykonuje trener. Można się z nim komunikować głosowo, poprzez chat albo udostępnianie zdalnego pulpitu. Student po wykonaniu zadanych ćwiczeń otrzymuje ocenę wykonanego projektu. Materiały szkoleniowe przekazywane są w formie elektronicznej. Ukończenie szkolenia online kończy się wydaniem Certyfikatu zgodnego z rozporządzeniem MEN w zakresie kształcenia ustawicznego, ponieważ CADOR jest niepubliczną placówką oświatową wpisaną do RSPO.

Projektuj w domu. Inną inicjatywą na trudne czasy jest wsparcie inżynierów w ramach programu #projektujwdomu – Dostęp do licencji. Firma radykalnie przeorganizowała swoją strukturę tak, że projektanci są do dyspozycji klientów w systemie on-line. Oznacza to, że wszystkie usługi wsparcia technicznego, konsultingowe, szkoleniowe oraz sprzedażowe są dostępne głównie poprzez środki komunikacji zdalnej – wyjaśnia Kozłowski i podkreśla, że w czasie pandemii zapotrzebowanie na takie profesjonalne wsparcie znacznie wzrosło. Na pracę zdalną inżynierów poza siecią firmową pozwoliło oprogramowanie Siemens Digital Industries Software.

Trawestując znane powiedzenie „programy trafiły pod strzechy”. A stało się to dzięki niezwykłej elastyczności firm i otwartości na rynek i potrzeby klienta. Rozwiązanie – projektowanie w domu, a produkcja w stoczni czy fabryce – stało się już faktem. Koronawirus zmusił nas do działania w społeczeństwie wirtualnym i przyspieszy przekształcenie wielu branż do wprowadzenia w pełni zautomatyzowanych fabryk. Coraz bliżej jesteśmy inteligentnych portów (smart port) i inteligentnych stoczni (smart shipyard). A wszystko dzieje się na naszych oczach, z udziałem polskich inżynierów.

Tekst i zdjęcia Marek Grzybowski

Powiązane tematycznie

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania serwisu, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na portalu i prowadzić działania marketingowe. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Wyjaśnienie