Ciekawostki Felietony Ze Świata

Gdyńscy związkowcy w Albanii

festiwal muzyki izopolifonicznej
festiwal muzyki izopolifonicznej

Do Albanii, kraju mocno wyniszczonego przez reżim komunistyczny, i do niedawna zamkniętego dla obcych, w dniach 16-27.05.2019 wybrała się spora grupa związkowców z Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych RP w Gdyni CARGO.

Urzeczeni opowieściami o otwierającej się dla turystów Riwierze Albańskiej usytuowanej z jednej strony wzdłuż wybrzeża Morza Jońskiego, z drugiej strony wzdłuż gór Północnoalbańskich (zwanych Alpami Albańskimi), Środkowoalbańskich i Epiru Albańskiego postanowiliśmy zwiedzić ten jeszcze odbiegający od europejskiej cywilizacji kraj.

Usytuowanie geograficzne Albanii powodowało, że toczyły się tam przez wieki wojny o wpływy. Tereny te zamieszkane były już w starożytności pod nazwą Iliria.

W II w p.n.e. dostają się pod panowanie rzymskie, a następnie bizantyjskie. W VI i VII wieku terytoria te są najeżdżane przez różne ludy barbarzyńskie: Wizygotów, Hunów, Ostrogotów i Awarów, napływają też plemiona słowiańskie m.in. plemię Wojunitów.

Od IX w. o ziemie albańskie rywalizowały ze słabnącym Bizancjum: Bułgaria, Wenecja, Andegaweni sycylijscy oraz Serbia.

Pierwsze księstwo albańskie, Arberia, ze stolicą w Kruji powstało na przełomie XII i XIII w.

Turcy podbijają Albanię w latach 30 XV wieku. Niepodległość Albanii zostaje proklamowana w 1912 roku.

Następnie pierwsza i druga wojna światowa. I znowu przez Albanię przetaczają się wojska różnych armii: Austro -Węgier, Włoch, Grecji, Francji, Serbii, Czarnogóry.

Podczas II wojny światowej rozwija się silny komunistyczny ruch oporu. Po wojnie władzę (w latach 1948-1991) obejmuje partia komunistyczna – Albańska Partia Pracy. Enver Hodża wprowadza dyktaturę typu stalinowskiego. Społeczeństwo zostaje poddane sięgającej absurdu propagandzie i powszechnemu terrorowi.

Po krótkiej współpracy polityczno – gospodarczej (polityka jednego sprzymierzeńca) najpierw z Jugosławią, dalej z ZSRR, a następnie z Chinami, Albania izoluje się na wiele lat, na arenie międzynarodowej.

Pod presją społeczną w 1992 roku odbyły się wolne wybory parlamentarne, zakończone zwycięstwem opozycji demokratycznej. Od tego czasu następuje odwilż w stosunku do obywateli oraz na arenie międzynarodowej.

Ten krótki rys historyczny jest konieczny by zrozumieć albańczyków, ludzi prostych trochę zalęknionych, powoli otwierających się na świat oraz na to z czym przybysz, cudzoziemiec spotyka się w tym kraju.

Wycieczka obfitowała w przeróżne atrakcje, ale … od początku.

Na miejsce bazowe wybrana została Saranda – starożytna nazwa Onchesmus. Urokliwe miasteczko w południowej Albanii, w obwodzie Wlora, położone nad Morzem Jońskim na wprost greckiej wyspy Korfu. To położenie umożliwia szybkie do niego dotarcie. Wpierw samolotem na Korfu, a następnie z przystani promowej wodolotem (ok. 45 minut) do portu w Sarandzie.

wycieczkowiec w Sarandzie
wycieczkowiec w Sarandzie

Po dopłynięciu do portu spacerkiem doszliśmy do Hotelu Piccolino usytuowanego przy samym brzegu morza. Tu mała dygresja. Cała baza hotelowa w Sarandzie jest w trakcie rozwoju, budowie, nadbudowie, remontach, renowacjach. Nasz hotel taką renowację już przeszedł – wnętrza, pokoje, stołówka

hotel Piccolino
hotel Piccolino

.

Jednak wokół, w przylegających obiektach prace trwały. Dobrze, że nie były uciążliwe. W programie wycieczki, prócz wypoczynku, korzystania z kąpieli morskich w kryształowo czystej wodzie, kąpieli słonecznych, spacerów po mieście, jego uliczkach, bazarach oraz okolicznych wzgórzach zaplanowane były wycieczki do Gjirokastry miasta w 2005 roku wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

w twierdzy Gjirokastra
w twierdzy Gjirokastra

Powodem tego są kamienne domy starówki, pokryte szarymi łupkami. Nad miastem wzniesiona przez Turków osmańskich góruje średniowieczna twierdza z Wieżą Zegarową.

Do zwiedzenia jest też dom urodzenia dyktatora Envera Hodży. W drodze do Gjirokastry zwiedziliśmy fenomenalne Syri i Kalter (błękitne oko).

Błękitne Oko
Błękitne Oko

Nietypowe źródło, wywierzysko,  ponieważ nie spływa z gór, lecz wypływa spod ziemi z głębokości ponad 50 m, u podnóża góry Mali i Gjere, stąd bierze początek rzeka Bistrica. Woda źródła, mieni się kolorami niebieskiego, a nawet szmaragdowego.

Druga wycieczka odbyła się do Parku Narodowego Butrinta – Albańskich Pompei. Zgodnie z antyczną legendą miasto założyli uciekinierzy z podbitej Troi na czele z synem króla Priama Helenusem. Założoną osadę nazwano Buthrotum, co oznacza „raniony wół”.

 w amfiteatrze Butrint
w amfiteatrze Butrint

Prowadzone wykopaliska archeologiczne pozwoliły na odkrycie wielu obiektów, np.: Świątynia z IV w p.n.e. poświęcona Asklepiosowi; antyczny teatr z II w p.n.e., rzymska łaźnia z II w.; willa rzymska przekształcona w VI w na pałac; chrzcielnica (baptysterium) z VI w.; fontanna z II w. poświęcona Nimfom; Wielka Bazylika z okresu wczesnego chrześcijaństwa z VI w.; Akropol; Brama Jeziora; Brama Lwa.

Odkryte obiekty świadczą o obecnej na tym terenie kulturze: helleńskiej, romańskiej, bizantyjskiej, weneckiej i osmańskiej. Na wzniesieniu, w Twierdzy Weneckiej z XIV w znajduje się warte zwiedzenia muzeum antycznego Butrintu.

Jeep safari
Jeep safari

Ponieważ zdecydowana większość uczestników oczekiwała większej ilości lokalnych wycieczek, nasze Biuro podróży Iwant Travel przy pomocy miejscowych zorganizowało dodatkowe atrakcje – ciekawe wycieczki fakultatywne: wieczór Albański na zamku w Sarandzie – regionalne jedzenie, występy zespołu regionalnego, zabawa; rejs łódkami na mule po zatoce Ksamil, z degustacją własnoręcznie oprawionych skorupiaków;

Teresa, Majka i Ula sprawiają mule
Teresa, Majka i Ula sprawiają mule

Jeep Safari – wyprawa w albańskie góry, zwiedzanie zamku Porto Palermo, zwiedzanie gospodarstw miejscowych górali, degustacja dań regionalnych oraz pobyt na festiwalu muzyki izopolifonicznej; rejs stateczkiem po morzu Jońskim; zwiedzanie miejscowej winnicy z degustacją win, gdzie niezapomniany smak zostawiły różne rodzaje rakii.

na weselu u Wiktora
na weselu u Wiktora

Prócz tego sami organizowaliśmy sobie wieczorki taneczne. Niespodziewanie, miejscowy przewodnik Wiktor zaprosił delegację uczestników wycieczki na swój ślub i naturalistyczne albańskie wesele. „Nasi” zostali gośćmi honorowymi, i „balowali „do rana. Ileż to później było przeglądanych zdjęć i filmików przy barwnych opowieściach.

Cóż powiedzieć o Albanii?

Kraj jeszcze biedny, ale otwarty niezmanierowany, autentyczny. Urzeka pięknem przyrody, morze, dzika natura i wspaniałe górskie szlaki wędrowne. Względnie tani, w porównaniu do takiej np. Chorwacji.

Ciekawostką są schrony (bunkry), które spotykaliśmy na każdym kroku. Dyktator Hodża miał obsesję na punkcie obrony kraju przed inwazją, więc w latach 1972-84 na jego polecenie wybudowano ok. 750 tysięcy bunkrów (kopuł) – jedno- dwu- bądź trzyosobowych. Obecnie w większości są to ich ruiny.

Na pamiątkę z Albanii można było kupić magnes jako bunkier. Jeśli chodzi o jedzenie to nad morzem dominują ryby i owoce morza, w górach wieprzowina i kozina. Prócz tego sery, warzywa i owoce. Można stwierdzić, że wypoczynek w tym miejscu był przedni.

Na zakończenie trochę o albańskich kolejach.

W Sarandzie ich nie ma. W ogóle infrastruktura kolejowa jest mocno zaniedbana i niedoinwestowana. Pierwsza linia kolejowa do przewozu surowców mineralnych, wydobywanych w rejonie Selenicy została wybudowana w roku 1890 przez Włochów i prowadziła na wybrzeże Morza Jońskiego.

W roku 1916 armia austro -węgierska do przewozu zaopatrzenia, zbudowała linię kolejową łączącą Szkodrę z Durrësem i Lushnją. Te linie funkcjonowały krótko.

Właściwa kolej powstawała po II wojnie światowej. Zaczęto w roku 1947 – pierwsza linia Durres – Peqin licząca 42,6 km; w roku 1949 Shkozet – Tirana – 38 km, a w roku 1950 Peqin – Elbasan – 33 km. Łącznie do 1985 roku wybudowano 423 km linii kolejowych.

Podczas zamieszek w roku 1997 duża część infrastruktury została zdewastowana. Połączenia krajowe wznowiono w roku 2002-3.

Do dzisiaj Albania nie ma połączeń międzynarodowych.

zdjęcia : Tadeusz Tuma, Damian Pianowski

Tadeusz Tuma

Powiązane tematycznie

Zgłoś się na płatny staż w Brukseli

Redakcja

Nadciąga burza? Szukaj schronienia!

Redakcja

Prof. Legutko: część prac PE np. może rodzić konflikty między państwami

Homo Politicus

Dodaj komentarz

avatar
400
  Subscribe  
Powiadom o

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania serwisu, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na portalu i prowadzić działania marketingowe. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Wyjaśnienie