Felietony Polityka

Flirt liberała z socjalistą – razem czyli osobno

koalicjaeuropejska.pl
Marek Formela
Marek Formela

Piszę naumyślnie.

Wybory do europarlamentu zdewastowały przywództwo Grzegorz Schetyny, a nawet Sławomira Neumanna.

PO okazała się partią pożytecznych idiotów. Zapewniła permanentny makijaż SLD, wynagrodziła też wdowę kosztem własnych szeregów. Rozmach jej kampanii mógłby unieść tylko portfel Canowieckiego, ale tez niekoniecznie. Zamordowany Adamowicz był bowiem samorządowym milionerem z urzędu, co jest europejskim ewenementem. Dziwi więc że wdowa wciąż nie może wyjaśnić prokuraturze pochodzenia 450 tys. złotych. Tyle teraz zarobi w ciągu roku „walcząc z mową nienawiści”, której mąż był pionierem kojarząc z miejskiej trybuny ludzi lewicy z członkami NSDAP.

Z 19 posiadanych w Brukseli posad Schetynie pozostało 14. Miarą jego sukcesu jest więc regres, który sam zaprojektował i zorganizował. Współudział w tej klęsce miał też Donald Tusk, który głosił po uczelniach złą nowinę. Nawrócenie się Tuska na postkomunizm może wynikać z osobistego sentymentu. Przez lata 80. mieszkał jak „lord Cox” w hotelu asystenckim UG, choć był mieszkańcem Gdańska, a żona z Gdyni.

Przesłanie Tuska pogrążyło Schetynę. Zwykli ludzie, którym przez 8 lat rządów koalicji PO-PSL podnoszono podatki, wydłużano wiek emerytalny, szpitale zamieniano w spółki, w których chorych witały cenniki, którym dawano wędkę zamiast chleba, nie uwierzyli, że w Polsce nie ma demokracji a Kaczyński chce ją wynieść z Europy.

Krzewiąc niechęć do rządu spółka Schetyny nie wzbudzała miłości do siebie. Sobie dostatku nie skąpiąc innym go reglamentowała. Jej milionerzy z Brukseli objaśniali tubylcom, że 1286 złotych to dobra płaca minimalna. Taka jest bowiem wycena kosztów jednego dnia europosła, jego wikt i opierunek. Modny w ich drużynie był też ostrzał obyczajowo-religijny. Dla uczczenia pożegnania z Kościołem łagiewnickim konserwatyści z Pomorza, Jacek Karnowski i Aleksandra Dulkiewicz – swoją drogą, czyż nie ładna to para? – patronowali gdańskiej paradzie LGBT, która wieloma swoimi detalami przypominała Christopher Street Day w Berlinie. Miło że na jej czele, niosąc testament swego męża i transparent na okoliczność, kroczyła znana wdowa. Co powinna pod kątem art. 107 kodeksu wyborczego – kwestia agitacji w ciszy wyborczej – sprawdzić Państwowa Komisja Wyborcza.

Zgodnie z rekomendacją Tuska w Polsce 26 maja zwyciężyła demokracja. Los Schetyny pozostaje nieznany, reszta kombinuje jak wyjaśnić, że KE była sexy. W tym zakresie liderem jest uradowany swoim konceptem Czarzasty, choć SLD zebrał 6 proc. głosów, mniej o 3.5 proc. niż w 2014 i mniej o ponad 300 tys. niż w 2015. Mając trzech europosłów SLD przedstawia ich 5.

Nie mając przekonania do poglądów własnych SLD wybrał więc skutecznie kawałek cudzych. Majstersztyk ten Czarzasty przeprowadził siłą kilkunastu osób, choć prawdziwy jego koszt ujawni się jesienią.

Lewica w jesionce Burberry skazana jest bowiem na wyginięcie. Co zdarzyło się na Pomorzu, gdzie na SLD nie oddano ani jednego głosu.

fot. koalicjaeuropejska.pl

Marek Formela 

Powiązane tematycznie

Wracamy do Sejmu!

Homo Politicus

Wyniki wyborów do sejmu w okręgu nr 26

Homo Politicus

Na podsumowanie trwającej jeszcze kampanii:

Redakcja

1
Dodaj komentarz

avatar
400
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Janusz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Janusz
Gość
Janusz

„Co zdarzyło się na Pomorzu, gdzie na SLD nie oddano ani jednego głosu”.- to samo dlaczego gdynianie nie jeżdżą tramwajami. Pozostawiam ta pańskiej inteligencji.

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania serwisu, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na portalu i prowadzić działania marketingowe. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Wyjaśnienie