Felietony Redakcja poleca

Dyżurni durnie

Nasza obecna opozycja parlamentarna dzieli się na totalną i normalną. Totalna neguje wszystko co dla Polski korzystne i popiera wszystko, co Polakom może zaszkodzić.

Normalna, jak sama nazwa wskazuje, zachowuje się normalnie, czyli uważa, że to i owo zrobiłaby lepiej. Co prawda, niektórzy liderzy Konfederacji mają parcie na szkło i wiedzą, że jak nie powiedzą czegoś głupiego, to nie zostaną zauważeni. Pozostali wydają się jednak ludźmi, którym dobro Polski leży na sercu.

     Dla PiS-u z przystawkami walka z opozycją totalną, to czysta przyjemność. Im przeciwnik głupszy, tym ubaw lepszy. Ostatnio opozycja totalna okazała się nawet na tyle miła, że po raz pierwszy poparła Zjednoczoną Prawicę. W sporze rolników ze zwierzątkami stanęła po stronie tych ostatnich. Można by ukuć nowe hasło: „PiS i PO, to samo dobro” dla farmy zwierząt – tej orwellowskiej, ma się rozumieć.

     A może walka nie idzie na noże, a na wpuszczanie wilka do cudzej zagrody? Takim wilkiem w cudzym stadzie mógłby być dyżurny dureń, którego wypuszcza się na arenę, żeby przemówił w „jedynie słusznej sprawie”, tak jak nikt kierujący się logiką by nie potrafił. Mądry Minister Rolnictwa był zagrożeniem dla Zjednoczonej Koalicji Prawicy z Lewicą. Ktoś przezornie wyciągnął z lamusa Beger, żeby kompromitowała rolników. Ot, taka sztuczka magiczna.

fot. YT OnetNews

Małgorzata Todd

Powiązane tematycznie

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania serwisu, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na portalu i prowadzić działania marketingowe. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Wyjaśnienie