Ciekawostki Na zdrowie

Alergolog: Bardzo wysokie stężenia pyłków w tym roku wyjątkowo wcześnie

Stężenia pyłków olchy i leszczyny są w tym roku bardzo wysokie i wystąpiły wyjątkowo wcześnie – powiedziała PAP alergolog dr Iwona Poziomkowska-Gęsicka ze szczecińskiego szpitala wojewódzkiego. Alergicy mogą odczuwać objawy silniej niż zwykle.

„W województwie zachodniopomorskim mamy obecnie bardzo wysokie stężenia pyłku olchy. Zjawisko to rozpoczęło się wyjątkowo wcześnie. Już w połowie lutego stężenia podniosły się z poziomów nieoznaczalnych do bardzo wysokich” – powiedziała w rozmowie z PAP alergolog i internista dr Iwona Poziomkowska-Gęsicka z Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Szczecinie. Dodała, że wpływ na to ma ciepłe przedwiośnie.

„Pyłki wywołują pierwsze objawy przy wartości 80 ziaren w metrze sześciennym.

Pyłek olchy osiągnął w tym sezonie stężenie ponad 2 tys. ziaren” – powiedziała dr Poziomkowska-Gęsicka. Wyjaśniła, że tak duże stężenie charakterystyczne jest raczej dla pyłków brzozy (jej okres pylenia przypada zwykle na kwiecień).

„Pacjenci uczuleni na pyłek olchy i leszczyny przechodzą sezon lutowo-marcowy zwykle dość spokojnie, ale w tym roku cierpią już od 14 lutego” – zaznaczyła alergolog.

Uczulenie na pyłki olchy i leszczyny objawiają się – jak wyjaśniła lekarka – zwykle świądem, pieczeniem, a także łzawieniem, następnie pojawia się nieżyt nosa.

„Nie obserwuje się teraz sezonowych zaostrzeń astmy” – powiedziała. Dodała jednak, że alergicy muszą być przygotowani na możliwe zaostrzenie objawów.

„W tym roku pacjenci, którzy do tej pory nie reagowali na początku sezonu pylenia, już w lutym mieli dość silne objawy. Anomalia w stężeniu pyłków olchy wystąpiła co najmniej dwa, a nawet trzy tygodnie wcześniej niż zwykle” – powiedziała dr Poziomkowska-Gęsicka. Zaznaczyła, że podobna sytuacja, ze względu na wyższe temperatury, występuje w zachodniej, a także w centralnej Polsce.

„Pylenie roślin rozpoczyna się, gdy temperatura utrzymuje się powyżej 5 stopni w dzień, a w nocy nie ma przymrozków.

W Szczecinie mieliśmy tej zimy temperatury nawet powyżej 15 stopni w ciągu dnia” – wyjaśniła alergolog.

Alergicy reagujący na pyłki olchy i leszczyny będą jednak mogli wkrótce nieco odetchnąć – zapewniła lekarka. „Nastąpiła już stabilizacja pyłku leszczyny, a nawet obniżenie do poziomów, które nie wyzwalają objawów. Także olcha zaczyna stopniowo obniżać swoje stężenie. W ciągu tygodnia pylenie powinno przestać być uciążliwe” – powiedziała.

Kolejnymi pylącymi drzewami będą topola, cis i wierzba.

Choć uczulenia na nie występują dość rzadko, wysokie stężenia pyłków mogą być odczuwalne nawet przez osoby, które nie są alergikami. W kwietniu należy się spodziewać pylenia brzozy.

„Także to zjawisko może rozpocząć się wcześniej. Jeżeli temperatury nadal będą się utrzymywać powyżej 5 stopni zarówno w dzień, jak i w nocy, pylenie będzie bardzo duże, a pacjenci będą potrzebowali medycznego wsparcia” – zaznaczyła dr Poziomkowska-Gęsicka.

Alergolog zaleca osobom uczulonym na pyłki, aby skonsultowały się ze swoimi lekarzami i wcześniej niż dotychczas przygotowały się do sezonu pylenia.

Jeśli objawy są szczególnie dokuczliwe i powtarzają się co roku, można też poddać się immunoterapii swoistej – odczulaniu.

„Jest to jedyna metoda, która skutecznie i długofalowo zabezpiecza przed pojawianiem się nowych uczuleń i przed rozwojem astmy oskrzelowej” – przekonuje dr Poziomkowska-Gęsicka.

PAP – Nauka w Polsce, Elżbieta Bielecka

Powiązane tematycznie

Ile można zarobić, pracując przy majowych wyborach

Homo Politicus

Fast foody zagrażają naszemu zdrowiu

dr. Zdrówko

„Komunikacja bez barier” na targach Absolvent Talent Days!

dr. Zdrówko

Dodaj komentarz

avatar
400
  Subscribe  
Powiadom o

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania serwisu, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na portalu i prowadzić działania marketingowe. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Wyjaśnienie