Felietony Za miedzą

Adamowicz symbolem śmierci jedności społeczeństwa

Gdańsk. IV Trójmiejski Marsz Równości. Uczestnicy przeszli spod Teatru Szekspirowskiego ulicami Głównego i Starego Miasta

Christian Davies, korespondent Guardiana w Polsce w artykule “Nienawiść staje się coraz bardziej widoczna: zszokowany Gdańsk opłakuje zamordowanego prezydenta” podkreśla, że cisza, w której mieszkańcy miasta stali wieczorem, 14 stycznia 2019 r. na Długim Targu nie była tylko objawem żałoby, ale także protestem przeciwko narastającej fali mowy nienawiści w polskim dyskursie publicznym, z którą Paweł Adamowicz usiłował walczyć.

– Jako zagorzały obrońca imigrantów i uchodźców oraz praw mniejszości seksualnych, promował Gdańsk jako liberalną enklawę, miasto otwarcie sprzeciwiające się ksenofobicznemu nacjonalizmowi promowanemu przez rząd Prawa i Sprawiedliwości – pisze Christian Davies i przypomina sprawę aktów zgonu wystawionych przez Młodzież Wszechpolską prezydentom miast polskich (w tym Pawłowi Adamowiczowi), którzy opowiedzieli się za polityką migracyjną.

Pisze, że dziś niektórzy w Polsce widzą analogię między morderstwem na Pawle Adamowiczu a zabójstwem prezydenta RP Gabriela Narutowicza, który został zastrzelony przez prawicowego aktywistę w 1922 r. (nie bez powodu milczący marsz, który odbył się w Warszawie w poniedziałek, 14 stycznia, zakończył się pod Galerią Zachęta, gdzie zabito Narutowicza).

Davies cytuje wyjątek z wywiadu, którego Paweł Adamowicz udzielił włoskiej gazecie la Repubblica w 2017 r. 

“Fizyczne ataki zawsze są poprzedzone przemocą słowną. Kiedy język elit łamie granice przyzwoitości, powoduje to coraz więcej ataków fizycznych. Niestety nie jest to teoria, ale rzeczywistość”

– mówił wówczas zamordowany prezydent Gdańska.

– Adamowicz stał się symbolem czegoś więcej niż tylko samej zbrodni. Zmarł w trakcie wydarzenia charytatywnego, którego celem jest zebranie Polaków razem – powiedział Guardianowi Rafał Pankowski, dyrektor antyrasistowskiego i antyfaszytowskiego Stowarzyszenia “Nigdy Więcej”. – Stał się symbolem śmierci jedności w naszym społeczeństwie.

Pankowski przypomniał, że na początku kariery politycznej, prezydent Gdańska był znacznie bardziej konserwatywnym politykiem. – Ale stopniowo stawał się coraz większym rzecznikiem różnorodności, praw mniejszości i tolerancji. To było imponujące. Był bardzo odważnym człowiekiem i zapłacił za to.

Paweł Adamowicz na czele IV Trójmiejskiego Marszu Równości, maj 2018 r.

Paweł Adamowicz na czele IV Trójmiejskiego Marszu Równości, maj 2018 r.
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Powiązane tematycznie

Rumia znów pobiegnie dla Żołnierzy Wyklętych

Redakcja

Rumia: Budowa ul. Kazimierskiej przyciąga inwestorów

Redakcja

Rumia: Budżet Obywatelski czekają spore zmiany

Redakcja

Wpisz komentarz

* By using this form you agree with the storage and handling of your data by this website.

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej Akceptuję Wyjaśnienie