Image default
Polityka Wersje i kontrowersje

Wołomin. Lokata Bezpieczna BIS premiera Donalda Tuska

Poniższy zarzut po raz pierwszy był używany w prezydenckiej kampanii wyborczej 2015 roku. Okazało się jednak, że za aferą SKOK Wołomin kryje się dziwna opieszałość ówczesnego prezydenta Komorowskiego i prezesa TK Rzeplińskiego. I ludzie z b. WSI. 

W 2018 r. nałogowi kłamcy z Czerskiej wracają do tematu licząc zapewne na krótką pamięć społeczeństwa.

W piątkowej (z 7 grudnia 2018 r.)  „gazecie wyborczej” Witold Gadomski odgrzewa mało strawne dla oPOzycji danie.

Miejscami prawie autocytuje swój political fiction z 2015/17 roku i oskarża:

W 2006 r., gdy powstawała Komisja Nadzoru Finansowego, PiS był przeciwny poprawkom zgłaszanym przez PO, które przewidywały objęcie SKOK-ów nadzorem KNF. W 2008 r. prezydent Kaczyński zgłosił projekt ustawy o prawie spółdzielczym, bardzo korzystny dla działaczy Kasy Krajowej rozluźniającej przepisy, które ograniczały działalność SKOK-ów.

Rok później Sejm przygotował ustawę, która zakładała m.in. kontrolę kas przez KNF. Lech Kaczyński złożył prezydencką skargę do Trybunału Konstytucyjnego, którą uzasadniał jego ówczesny prawnik Andrzej Duda.

(…)

Działania prezydenta Kaczyńskiego i polityków PiS odwlekły objęcie SKOK-ów kontrolą KNF. Odpowiednią ustawę przyjęto dopiero w październiku 2012 r. Na początku 2013 r. działalność SKOK-ów została wreszcie objęta nadzorem Komisji, a oszczędności ich klientów uzyskały też gwarancje Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

(Witold Gadomski, Grupa przestępcza w Wołominie, gw z 7 grudnia 2018 r., str. 6)

Żurnalista Gadomski po raz kolejny rzuca oskarżenie na polityków PiS chociaż nawet z jego tekstu wynika, że jedynym jakoby sprawcą przewlekłości w objęciu SKOK nadzorem KNF był Prezydent RP.

 

Przypomnijmy więc fakty.

1.      Prezydent Lech Kaczyński jeszcze w 2009 roku (30 listopada) wniósł o zbadanie zgodności ustawy o spółdzielczych kasach oszczędnościowo – kredytowych z Konstytucją;

2.      10 kwietnia 2010 roku prezydent Lech Kaczyński ginie w Smoleńsku;

3.      w drugiej połowie 2010 roku rusza akcja „Wołomin”;

4.      dopiero 3 marca 2011 roku prezydent Bronisław Komorowski ogranicza wniosek ś.p. Lecha Kaczyńskiego do niepowiązanych z resztą treści ustawy zarzutów. Ten zabieg pozwolił jednak na dalsze zawieszenie ustawy w Trybunale, choć przecież nic nie stało na przeszkodzie, aby cały wniosek, dzisiaj tak silnie uznawany za „szkodliwy i umożliwiający transfer pieniędzy ze SKOK-ów” wycofać w całości jeszcze w 2010 roku;

5.      wyrok, uznający trafność zarzutów Lecha Kaczyńskiego, zapada dopiero 12 stycznia 2012 roku. Wniosek o zbadanie zgodności ustawy o spółdzielczych kasach oszczędnościowo – kredytowych z Konstytucją po śmierci ś.p. Lecha Kaczyńskiego czekał 21 miesięcy na rozpoznanie w TK kierowanym przez Andrzeja Rzeplińskiego.

6.      27 października 2012 roku SKOK-i trafiają pod nadzór KNF. Kasa Krajowa, dotychczas organ nadzorujący, informuje Komisję o swoich podejrzeniach. Ta nie robi jednak nic przez 18 miesięcy. W tym samym czasie o swoich podejrzeniach informuje prokuraturę szef wywiadu skarbowego;

7.      maj – lipiec 2013 r. SKOK Wołomin sięga po nagrody i wyróżnienia, przyznane m.in. dzięki wicepremierowi Januszowi Piechocińskiemu z PSL.

8.      początek 2014 r. – pierwsze aresztowania w SKOK Wołomin.

9.      kwiecień/maj 2015 r. – próba obarczenia Andrzeja Dudy odpowiedzialnością za dwuletnie przewlekanie sprawy przez Bronisława Komorowskiego i prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego;

10.  22 września 2017 r. „gazeta wyborcza” kolejny raz próbuje odgrzać ten sam kotlet piórem tego samego żurnalisty. Gadomski ponownie oskarża ś.p. Kaczyńskiego, chociaż daty jednoznacznie wskazują Komorowskiego i Rzeplińskiego jako winnych wyjątkowej zwłoce w rozpatrzeniu skargi prezydenckiej;

11.  7 grudnia 2018 r. – znowu to samo..

27 października 2012 roku SKOK-i trafiają pod nadzór KNF. Kasa Krajowa, dotychczas organ nadzorujący, informuje Komisję o swoich podejrzeniach względem SKOK Wołomin.

Od maja do lipca 2013 r. SKOK Wołomin sięga po nagrody i wyróżnienia, przyznane m.in. dzięki wicepremierowi Januszowi Piechocińskiemu z PSL.

W 2010 r. SKOK w Wołominie po raz pierwszy znalazła się wśród 100 największych instytucji finansowych w Polsce (ranking „Polityki”) – wówczas na 99. miejscu. Ale już rok później awansowała na 91. pozycję. W 2012 r. Kasa zajmowała 86. miejsce, zaś w najnowszym rankingu SKOK w Wołominie awansowała o kolejnych 19 miejsc i uplasowała się na 67. miejscu w kraju. Wołomiński SKOK wyróżniany jest także w wielu prestiżowych konkursach. Tylko w ostatnim czasie Kasa została laureatką następujących nagród:
– lipiec 2013 – SKOK w Wołominie otrzymuje nagrodę Najwyższa Jakość Quality International 2013 za produkt Lokata Bezpieczna BIS.

 

Wcześniej zaś:

– czerwiec 2013 – Prezes Zarządu SKOK w Wołominie Mariusz Gazda zostaje jednym z TOP 20 – Najlepszych Managerów na Czas Kryzysu tygodnika Wprost

– maj 2013 – SKOK w Wołominie laureatką konkursu Efektywna Firma 2012 oraz Potęga Biznesu 2012.

Część nagród przydzieliły instytucje pozostające pod bezpośrednim nadzorem wicepremiera rządu Donalda Tuska Janusza Piechocińskiego.

Pierwsze aresztowania w SKOK Wołomin rozpoczęły się na początku 2014 roku.

Kiedy już wyprowadzono wszystko, co można było.

I kiedy nie dało się dłużej ukrywać sprawy?

Informacja o domniemanych nieprawidłowościach w SKOK Wołomin była spowodowana zbyt wysokimi wynikami finansowymi tej kasy!

Obok powiadomienia Kasy Krajowej do KNF w tym samym czasie do prokuratury wpłynęło zawiadomienie o podejrzeniu prania brudnych pieniędzy sygnowane przez Andrzeja Parafianowicza, w owym czasie szefa wywiadu skarbowego. Śledztwo było wszczęte w 2012 roku.

KNF powiadomienia prokuratury dokonał dopiero w 2014 roku – 1,5 roku po otrzymaniu zawiadomienia z Krajowej Kasy!

Bezsporne jest jednak to, że państwo Tuska uwiarygodniało SKOK Wołomin pomimo toczącego się śledztwa przez prawie rok.

W tym nagradzając produkt Lokata Bezpieczna BIS w lipcu 2013 toku.

Znowu nikt nie doniósł panu premieru i panu ministru, jak w przypadku OLT Express?

Nie był to jedyny przekręt na ogromną skalę, przeprowadzony na „zielonej wyspie” Tuska i Rostowskiego.

Wspominałem o megaaferze ZUS, która przyćmiewa swoim rozmiarem słynną aferę paliwową z końca lat 1990-tych, a której główni beneficjenci (by nie powiedzieć – główni oszuści) nagle stali się osobami broniącymi Konstytucji i demokracji RP.

To także liczne afery tzw. funduszy inwestycyjnych zamkniętych, jak. np. kontrolowanego przez wrocławskich prawników za pomocą sieci spółek córek FinCrea TFI czy też inwestującego w nieruchomości związanego z WBK Bank Zachodni funduszu Arka Nieruchomości.

Rozkwit ich przypada na lata panowania Donalda Tuska.

Amber Gold wygląda przy powyższych jak mało zdolna amatorszczyzna.

Na co dzień bombardowani informacjami o rzekomo cieszącą się z naszych demokratycznych sukcesów Europie tak naprawdę byliśmy okradani na skalę porównywalną z byłymi koloniami Belgii w XIX wieku.

A dzisiaj, trzeci raz,  przed zbliżającymi się wyborami, Gadomski wrzeszczy łapaj złodzieja!, aby odwrócić uwagę od swoich niczym rasowy kieszonkowiec na dawnym Kercelaku..

W ten sposób chce ochronić własnych przyjaciół.

fot. Marek Wiśniewski

Humpty Dumpty  

Powiązane tematycznie

Miller: żadnej taryfy ulgowej w stosunku do Komisji Europejskiej

Homo Politicus

Zarobki europosłów: wynagrodzenie, diety i świadczenie emerytalne

Homo Politicus

Stanowisko marszałka Mieczysława Struka dotyczące kontroli CBA

Homo Politicus

Dodaj komentarz

avatar
400
  Subscribe  
Powiadom o

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania serwisu, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch na portalu i prowadzić działania marketingowe. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Akceptuję Wyjaśnienie